Tereny Valfden > Dział Wypraw

Jak konkwistadorzy...

<< < (36/38) > >>

Hagmar:
- Ja tu chętnie wrócę, ten ich alkohol mnie zaintrygował. A jako zawodowy bimbro... eee... alchemik muszę to zbadać. - odparł żartobliwie.

Progan:
Progan udał się za Gordianem w stronę plaży.

Gordian Morii:
-Uwierz, że nie chciałbyś. - powiedział z lekkim uśmieszkiem znając tajniki procesu "fermentacji" manioku, który w iście magiczny sposób dzięki nie wiadomo jakim enzymom zamieniał się w alkohol. Medżik po prostu.
Grupa przezierała się przez puszczę w pewnym momencie natrafiając na Rakbara, który dosiadając drzewca przyglądał się magicznym korzeniom.
- Zbieraj się panie magu i wracamy. - ponaglił go Gordian, który właśnie minął drzewca i z szablą w ręku wycinał sobie drogę przez zarośla. Słychać już było szum morza.

Rakbar Nasard:
Rakbar zaczął zrywać napotkane rośliny. Nie spieszył się pomimo ponagleń. Chciał to zrobić porządnie. Roślinka za roślinką została oczyszczona z ziemi i innego plugastwa oraz pakowana. Gdy skończył, wyprostował się, a w kościach mu strzeliło. Cholera jasna, do tego trzeba mieć niewolnika, a nie samemu się tak męczyć. Spakowany ruszył z drużyną w drogę powrotną do statku...

pozyskuję:

22 wodorosty

Progan:
Progan podpierał się na kiju, kroczył za Gordianem.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej