Tereny Valfden > Dział Wypraw

Jak konkwistadorzy...

<< < (37/38) > >>

Gordian Morii:
Dżungla powoli zaczynała rzednąć, a uporczywa wilgotna roślinność bez sprzeciwu poddawała się kolejnym cięciom szabli prowadzącego kolumnę Gordiana.
-Mogliśmy poprosić o przewodnika, który wyprowadziłby nas stąd już 4 razy, ale nie. Samotni wędrowcy, dumni i wspaniali. - klął cicho pod nosem ścinając kolejnego liścia wielkości połowy stołu.
Wreszcie usłyszeli szum morza, a grunt pod nogami zamienił się w piach. Wyszli z dżungli lecz cały czas znajdowali się pod osłoną rozłożystych palm kokosowych.
- No i jesteśmy, teraz jeszcze na statek i... - nie skończył gdyż jakiś krzyk przykuł jego uwagę.

- Ty pierdolona psia jucho! Chciałeś mnie oszukać kurwi synu! - krzyczał jeden kapitan piratów siłując się z drugim nad jakąś wielką skrzynią.
- Ja Ci dam sukinsynie! Widziałem już błysk w twoich ślepiach jak dokopaliśmy się do skrzyni. Mapa jest moja, więc spierdalaj! - odkrzyknął odpychając kompana łopatą.
- No nie, zajebię Ci zaraz! Trzymajcie mnie ludzie, bo zajebię temu głąbowi prosto w czerep!
- Ludzie?! Jacy ludzie popierdolcu? Nasza jebana załoga zostawiła nas tu i zajebując statek spierdolili pewnie aż na Doral! Widzisz ku jakichś ludzi. - powiedział i obrócił się dookoła wskazując na pustą plażę, która okazała się nie taka całkiem pusta jak sądził.
- O kurwa... Teed. - zająknął się klepiąc w ramię kompana, który właśnie dobierał się do rozwalenia zamka skrzyni.
- Teraz Ted, kurwa, a przed chwilą popierdolcu. Coś chciał?! - odparł nawet nie podnosząc wzroku.
- Tam na górce, jacyś ludzie i to w chuj ich. Gapią się na nas.. - ściszył głos, wskazując na Gordiana i całą załogę, która oparta o palmy oglądała przedstawienie.
- O ja pierdole... Spierdalamy! - rzucił i odpychając od siebie szpadel, który cały czas trzymał w ręku zaczął uciekać. W kierunku szalupy wyciągniętej na brzeg nieopodal wielkiego łuku skalnego, który wchodził wprost do morza. Tworząc niezbyt długi tunel znany w tej części świata jako Zakątek Piratów, lub Przemytników. Po kilku krokach dogonił go drugi pirat, który w pewnym momencie zatrzymał się i łapiąc brata za ramię wskazał na skrzynię.
- A skarb! Pierdolę, nie oddam im go! - krzyknął i robiąc groźną minę wyciągnął jakąś starą szablę, którą miał przy boku i zdezelowany pistolet, który lata świetności miał już dawno za sobą. Dumnym krokiem ruszył w kierunku skrzyni a stając przy niej krzyknął.
- Yyy to nasza plaża, spieprzajcie stąd! Jestem kapitan Edd Niecierpliwy, a to mój brat Ted Przerażający! Wynoście się stąd, bo nasze załogi zrobią z was miazgę... Arr! - zawarczał groźnie.


- Do broni. - szepnął tylko kapitan i sam wyciągnął pistolet cały czas dzierżąc szablę.
- Rozbroić, ale nie zabijać. Nie bić ich też zbytnio. Na dół! - powiedział jeszcze i ślizgając się na piachu zaczął powoli schodzić z górki na której stali.

Rakbar Nasard:
- Ale durnie. - skwitował zaistniałą sytuację, po czym teleportował się w ich kierunku, a dokładnie za ich plecy. Sama teleportacja przebiegła gładko, cząsteczka po cząsteczka została przemieszczona za pomocą energii magicznej, by ponownie scalić ciało w innym miejscu.

Hagmar:
Skąd się biorą tacy geniusze? Pomyślał i teleportował się za ich plecy.

TheMo:
Themo zdjął z pleców kuszę, której nie użył od wejścia do świątyni i zaczął schodzić z urwiska. Po chwili znalazł się u podnóża. Przystawił kolbę do barku i wycelował w piratów. Odbezpieczył i był gotowy do wystrzału mając ich na muszce. Starał się nie podchodzić na odległość wystrzału z ich pistoletu, ale na tyle blisko by samemu celnie trafić.
-Panowie, za plecami macie jeszcze dwóch magów. Najlepiej będzie, jeśli rzucicie broń. Wtedy wszyscy będą zadowoleni.

Gordian Morii:
- Nosz kurwa mać. - zaklął jeden pirat siadając na piasku.
- Biednemu to zawsze wiatr w oczy i chuj w dupę, psia jego mać. - dodał drugi odrzucając od siebie broń, która upadła na piach.
- Będziecie się rzucać czy nie koniecznie musimy Was wiązać? Gordian Morii, kapitan osławionego ÂŁowcy Burz i tak praktycznie to moja plaża. - powiedział i celując w skrzynię wystrzelił rozbijając jej zamek.
- No proszę, co my tu mamy, prawdziwe pirackie skarby.
- No skarb Starego Eharma, szukaliśmy go pół roku i proszę chuja z tego mamy. - odparł pirat. I po prawdzie skarb był dosyć okazały, gdyż w skrzyni znajdowało się 2500 grzywien
- Czyli jednak nie wrócimy tak całkiem z pustymi łapami. - powiedział a w tym samym czasie zza cypla wyłoniły się żagle rozpięte na masztach ÂŁowcy Burz. Fregata rzuciła kotwicę jakieś 150 metrów od brzegu i zrzuciła większość żagli.
- Dobra pakować się do tamtej łódki i płyniemy do domu. - wydał już ostatni rozkaz na lądzie i wszyscy razem wyruszyli w kierunku okrętu.


- Kurs na głębokie wody, wracamy do Atusel, a tych dwóch zamknąć pod pokładem, zajmę się nimi później. - powiedział kapitan gdy okręt powoli nabierał prędkości

Wyprawa zakończona
Podsumowanie:
Załoga ÂŁowcy Burz dowodzona przez Gordiana postanowiła zbadać nieprzebyte dżungle gminy Rudar w celu eksploatacji dracońskich ruin, które się w niej znajdowały. Plemię Ketulets'h, które mieszka na tym terenie miało pełnić funkcję przewodników, lecz problemy wynikające z dziwnej aktywności nieumałych pokrzyżowało te plany. Atak ożywieńców na wioskę spowodował zmianę planów. Wojownicy udali się oczyścić z plugastwa nieodległy kurhan. W czasie marszu zmierzyli się z wiwernami zamieszkującymi bagniste tereny dżungli a potem pokonali demona, który zamieszkiwał w kurhanie. ÂŚmierć demona spowodowała uwolnienie Pierzastego Węża - który według wierzeń ludu Ketulets'h jest opiekunem dżungli. Gdy tzw. "Wielkie Dobre Mzimu" zostało uwolnione, załoga wróciła do wioski a później skierowała się na plaże. Tam natrafili na dwóch braci piratów Edda i Teda, którzy kłócili się nad odnalezionym skarbem pirackim. Załoga pojmała piratów i przywłaszczyła sobie skarb, by później wyruszyć w drogę powrotną do Atusel.

Nagrody:

Gordian
Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.

TheMo
Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.

Mogul
Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.

Rakbar
Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.

Progan
Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.

Aragorn
Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.

Talenty:

Gordian
Aktywność: 1 złoty talent (+1 złoty talent za bonus rasowy)
Opisy: 1 złoty talent
Walka: 2 złote talenty
Bonus pieniężny: 400 grzywien

TheMo
Aktywność: 1 srebrny talent
Opisy: 1 złoty talent (+1 złoty talent za bonus rasowy)
Walka: 1 złoty talent
Bonus pieniężny: 250 grzywien

Mogul
Aktywność: brak
Opisy: 1 brązowy talent
Walka: brak
Bonus pieniężny: 25 grzywien

Rakbar
Aktywność: 1 złoty talent (+1 złoty talent za bonus rasowy)
Opisy: 1 srebrny talent 
Walka: 2 złote i 1 brązowy talent
Bonus pieniężny: 375 grzywien

Progan
Aktywność: 1 srebrny talent
Opisy: 1 złoty talent (+1 złoty talent za bonus rasowy)
Walka: 1 złoty i 1 brązowy talent
Bonus pieniężny: 275 grzywien

Aragorn
Aktywność: 1 srebrny talent
Opisy: 1 brązowy talent
Walka: 1 brązowy talent
Bonus pieniężny: 100 grzywien

Wszelkie skargi, zażalenia i inne tego typu sprawy proszę zgłaszać listownie lub telefonicznie na podany niżej kontakt:


--- Cytuj ---Prokuratura Generalna
ul. Rakowiecka 26/30
02-528 Warszawa

tel. (22) 12 51 491
--- Koniec cytatu ---

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej