Tereny Valfden > Dział Wypraw
Na drodze ku zrozumieniu
Eric:
Eric wydał zduszony syk bólu. Po omacku sięgnął po kość i chwycił ją w lepkie od potu palce. Wybiegł na zewnątrz, przerażony straszliwym jazgotem. ÂŚwieże powietrze przyniosło mu ulgę.
- Ludzka? - zapytał, pokazując trzymaną w ręku kość. Patrząc na elfów zorientował się, że mógł się zachować właściwiej. Może humanoidalna byłaby lepszym określeniem? - Tak czy siak, nie wejdę głębiej. Coś tam jest, a wolę nie ryzykować śmiercią w ciemnościach. Któreś z was może rozpalić ogień? - zapytał.
- Elfko, w międzyczasie mogłabyś obejrzeć ten pagórek? Może jest tu coś jeszcze - poradził lekko wystraszonej kobiecie.
Drasul:
W oddali jakaś istota poruszyła duże liście jednej z roślin, wydawało się wam, że ktoś was obserwuje. Ryk istoty napotkanej przez Erica robił się coraz głośniejszy. Bestia zbliżyła się na tyle blisko wyjścia z jaskini by móc wyrzucić kilka kości na oślep.
Melkior Tacticus:
- Radze spier... dokonać taktycznego odwrotu na tamte drzewo, ma solidną gałąź. Wskazał odpowiednie drzewo. - Pomoge Ci się wdtapać Eric.
Eric:
- Odsuńcie się od otworu - doradził i zrobił kilka kroków w bok. - Nie opuszczajcie broni - powiedział, sięgając po miecz.
- Coś się zbliża - skrzywił się.
Drasul:
Bestia wydała z siebie jeszcze kilka ryków po czym ucichła. Nic się nie stało.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej