Tereny Valfden > Dział Wypraw
Na drodze ku zrozumieniu
Melkior Tacticus:
- Może to był tylko ogr? Albo coś podobnego... Rozpal ogień, ja was osłaniam.
Eric:
- Czym? - zapytał. - Nie sądziłem, że będziemy tu piknikować, więc nie mam ze sobą nic, czym mógłbym rozpalić ogień. Chyba że mam sobie kamykami postukać? - zapytał sarkastycznie.
Melkior Tacticus:
- No, a czym mam ja to zrobić? Nie sram ogniem z dupy jak mój ojciec...
Drasul:
Byliście zajęci rozmową, czas mijał, była już godzina 18:00. Od czasu do czasu coś poruszało się w zaroślach.
Eric:
- Hę? - wydusił tylko. Elf nie wyglądał na szczególnego żartownisia i był raczej poważny niż rozbawiony. Eric popatrzył na kość trzymaną w ręku. Zważył ją w dłoni, pomyślał moment, po czym cisnął ją z całej siły przez otwór jaskini. Cokolwiek tam było, mogło się spłoszyć. Lub rozwścieczyć.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej