Tereny Valfden > Dział Wypraw

Na drodze ku zrozumieniu

<< < (35/42) > >>

Melkior Tacticus:
No tak, zjawia się tylko o północy... Wszechmatko pomóż, ześlij na nas swą mądrość. Zwrócił się w myślach do Bogini, tylko to mu zostało w sumie...

Drasul:
Izabell udało się tylko nieznacznie zatamować krwawienie, być może wystarczy na tyle, by Eric nie wykrwawił się nim dotrze do najbliższej osady.

Z kniei wyłonił się biały jednorożec, spojrzał wymownie na Melkiora.

Melkior Tacticus:
- Witaj, wiem że miałem użyć twojej łzy w chili zagrożenia. I użyłem, gobliny uwolniły naszego towarzysza i poprosiły o pokonanie zła przy ich świętym drzewie. Trawi je czarna ruda, jak i okoliczne zwierzęta. Nasz drugi towarzysz wykrwawia się teraz po ataku spaczonych kretoszczurów. Możesz nam pomóc raz jeszcze?

Drasul:


- Elfie zawiodłem się na Tobie. Nie wykorzystałeś mojej łzy w chwili zagrożenia. Użyłeś jej, by zagrozić innym dzieciom Ventepi. Nie mam dla Ciebie więcej, niż dostałeś ode mnie poprzednim razem.

Melkior Tacticus:
- Te gobliny groziły nam, nie jestem jasnowidzem by przewidzieć że żyją tu mutanty powstałe w wyniku oddziaływania czarnej rudy. Wybacz że cię zawiodłem, jestem jeszcze młody, mam 21 lat... Przekonaj chociaż gobliny że twój róg nie zniszczy skażenia. Proszę.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej