Tereny Valfden > Dział Wypraw

Dżungla - kłusownicy

<< < (5/11) > >>

Rakbar Nasard:
Na rozkaz Rakbar drzewiec wykrzywił się nieco w tył - szczególnie liściastą koronę, odsłaniając Rakbarow nadlatujące nietoperze. Cholera, dużo ich. Ilu z nich to wampiry?
- Heshar! - wykrzyczał formułę.
Ze złożonych i wyciągniętych wprzód dłoni maga wyskoczył płomień, ogromny czerwony ogień pędził po prostej od dłoni maga, które skierowane były ku nadlatującej chmarze. Mag Nasard spodziewał się, że 5 metrowy płomień dosięgnie i spali większość tych agresywnych ssaków.
 

Canis:
Ssaki jednak rozbiły się na parę grupek i rozlały w powietrzu unikając w powietrzu unikając płomienia. w grupach 5-6 sztuk zaczęły pędzić w różne części dżungli.

Rakbar Nasard:
Rakbar niewzruszony począł maszerować przez las dalej, w końcu musiał spotkać jakieś poszlaki obecności wampirów.

Canis:
W oddali przed sobą usłyszałeś wycie i piski zarzynanej zwierzyny, usłyszałeś także okrzyki w starowampirycznym. rozumiałeś je, traktowały o zadowoleniu i wyśmienitym spożywanym pokarmie. A było to 20 metrów przed tobą, lecz chaszcze uniemożliwiają dostrzeżenie tego...

Rakbar Nasard:
// Proszę MG o nieco więcej informacji na temat otoczenia - interesuje mnie przede wszystkim godzina, czy księżyc daje jako tako światła oraz czy jest rosa na roślinności (czy przy zastosowaniu czaru z żywiołu ognia np. obszarowego nie poniesie za sobą konsekwencji spalenia połowy dżungli?).

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej