Tereny Valfden > Dział Wypraw
Potłuczone szkło
Aaria Kruczowłosa:
-Mam bronić nie tylko wozu przed zagrożeniami w postaci na przykład bandytów, ale również szkła przed Tobą, abyś go czasem nie zbił tak jak poprzedni woźnica. A ta rana to wypadek przy pracy... Każdemu się może zdarzyć.
Canis:
Ja potrafię jeździć, nie będzie mnie nikt kontrolował i pilnował! Albo jadę sam ze swoją obstwą, albo wcale! - ÂŻachnął się i obraził.
Aaria Kruczowłosa:
- Cóż... Jak tam chcesz... - Zrobiłam najmilszą minę na jaką potrafiłam się zdobyć. Taką z lekkim, przyjaznym uśmiechem - Aaa nie pozwoliłbyś mi chociaż podróżować ze sobą? Tak samemu podróżować, to jednak nic ciekawego - Mrugnęłam do niego jednym okiem.
Canis:
- Jak potrzebujesz męskiego towarzystwa, to mój syn chętnie cię zabawi, ja mam żonę, gdyby nas naszła albo wyczuła, to nie dożył bym następnego poranka. Jeszcze raz, gdzie mam dowieść to szkło od tego przeklętego Mirka? Bo nie pamiętam. Wyruszę od razu.
Aaria Kruczowłosa:
-Za samą podróż? Facet! Ty masz zero swobody w związku... A szkło do Eryka. Mleczarza w Atusel. Cóż... Jest jeszcze taki problem że sprzedał mi je ehm... twój sąsiad.- Spojrzałam nerwowo w kierunku domu Mirka. - Podejrzewam, że dostawa jest na tyle duża, że musiałbyś podjechać pod jego dom. Nie będę przecież tego wszystkiego taszczyć na tą stronę. Nie powinniśmy go spotkać bo załadunku dokona jego niewolnik... Nie będzie to problemem?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej