Tereny Valfden > Dział Wypraw
Pułapka na myszy II
Nawaar:
Elf posmutniał, kiedy usłyszał że sprzedawca nie skóry, na której mu zależało. Jednak musiał jakoś przekonać, człeka do tego gdzie ukrywają się jego wspólnicy. - Szkoda, że akurat tej skóry nie posiadasz. Jednak chciałbym, żebyś mnie sprawdził, czy aby się nadaję na twojego wspólnika.
Canis:
- Nie nadajesz się. - Powiedział nerwowy, czułeś narastającą niechęć do ciebie z jego strony.
Nawaar:
Elf zagrał ostatnią kartą, coś czuł że zawali to zadanie ale musiał spróbować. - Wiem, że handlujesz towarem na lewo. Dodatkowo wiem również, że utrzymujesz bliskie kontakty z kłusownikami. Powiedz, co planują i na co polują, oraz gdzie są a dam Ci należyty spokój i wolną rękę. Co Ty na to?.
Eric:
- Wszystko jest - rzucił nerwowo do Salazara. Westchnął z ulgą. Nie miał zamiaru wracać się całą tę drogę po kilka kufrów, skrzynek i innego szajsu.
- Więc czekamy na Nathaniela? - zapytał.
Canis:
Nathaniel:
Gdy tylko usłyszał, że jest podejrzany o działania z kłusownikami, tak tylko szarpnął za płachtę i uciekł do swojego kuca, razem z wozem w galopie opuścił rynek i ci pacjent zwiał.
- Tak czekamy na Nathaniela. Powinien już tu być.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej