Tereny Valfden > Dział Wypraw
Pułapka na myszy II
Eric:
Eric był otumaniony widokiem jasnej, szkarłatnej posoki rytmicznie wypluwanej przez jego naczynia krwionośne w okolicy uda. W tej chwili był tak słaby, że nie był w stanie dźwignąć się na nogi. Spoczywał na jednym ugiętym kolanie i patrzył, widząc to niemalże w spowolnionym tempie, jak zbliżają się do niego dwie zbójeckie mordy z mieczami w dłoniach. Synchronizacja w ich ruchach była zaskakująca jak na tak podrzędne elementy bandyckiej hierarchii. Współpraca takich delikwentów zazwyczaj zahaczyła o usilne próby nie pokiereszowania się nawzajem. Oczywiście przypadkowo. Tym razem kierował nimi jeden jasny cel - pozbawienia Erica głowy, życia lub kilku kończyn. Niekoniecznie w tej kolejności. Przy okazji, oczywiście miało to silny związek z powyższymi, mogli mu wybić z głowy kilka myśli. Jednakże dopóki jeszcze byli w ruchu (a trwało to całe 4 sekundy!) Eric mógł się nimi cieszyć w pełnej krasie. A jak to zwykle bywa w sytuacjach kryzysowych, w których na szali leży ludzkie (jeśli własne - tym lepiej!) życie, jego reakcje były diabelnie wyostrzone. Natychmiast dostrzegł przysypany już lekko piaskiem miecz jednego ze zbójów, którego zabił. Ostatnim tchnieniem wysiłku poderwał się i zblokował swoją klingą jeden z nadchodzących ciosów. No, w zasadzie było to przedostatnie tchnienie wysiłku. Tym ostatnim wygrzebał wolną ręką leżący w ziemi miecz i ciął w stronę łydek drugiego zbója. Miał nadzieję, że kupił sobie wystarczająco dużo czasu, by pozwolić swoim kompanom na odpowiednią reakcję.
2x Bandyta
Nawaar:
Elf wpadł gniew, kiedy ujrzał jak Eric obrywa od mieczy. Jednak człowiek bronił się resztkami sił, jak i dobrym pomysłem. Nathaniel znów wyciągnął strzałę i nałożył na cięciwę łuku, którą mocno naciągnął. Wybrał na cel zdrowego bandziora i do niego posłał żelazny pocisk. Strzała przeleciała kawałek lasu i trafiając człowieka w skroń. Ten runął na glebę, obalając się na rannego w łydkę towarzysza. Następnie elf ponowił atak, wyjął z kołczanu kolejną strzałę i umieszczając ją na cięciwie zaczął celować w rannego bandytę. Ten próbował się podnieść, z pod ciała przyjaciela co mu się udało, ale nie zauważył kiedy po sześciu sekundach dostał strzałą w baniak. ÂŻelazny grot przebił się do mózgu zabijając go na miejscu. Gdy wszyscy padli elf podszedł, do rannego i zadając zajebiście inteligentne pytanie zapytał.. - ÂŻyjesz?.
Canis:
- I po co było tak szybko biec? - Powiedział i zrobił o tak: <ignorant>.
Eric:
- Jeśli to raj, to mam nadzieję, że nie jesteście obiecanymi mi dziewicami - prychnął wyniośle i z głośnym klapnięciem padł na łopatki.
- Raczylibyście pomóc? Ta ciecz, o tam - wskazał na swoją nogę. - To chyba krew, o ile mnie zmysły nie zwodzą - wydukał, krzywiąc się z bólu.
- Dzięki, Nathanielu - na chwilę wyzbył się sarkastycznego tonu i spojrzał na elfa ze szczerą wdzięcznością.
Canis:
Salazar ukląkł przed nogami i zaczął ściągać swój napierśnik. Chwilę to trwało, lecz w końcu zdjął. rozpiął swoją bawełnianą koszulę, następnie z powrotem założył napierśnik na siebie. Kilka minut to zajęło z pewnością. Jaszczur nie miał ze sobą żadnych opatrunków, bandaży, ani innych narzędzi medycznych bu fachowo udzielić pomocy, lecz jako osoba zaznajomiona z medycyną, posiadająca umiejętność medyka co nieco wiedział o udzielaniu pomocy. Korzystając z szabli rozciął koszulę tworząc szerokie bawełniane. następnie podniósł delikatnie każdą z nóg i podłożył pasy pod miejsca ran. Resztki koszuli poukładał na ranie i związał ściśle, stosunkowo mocno pasami bawełnianymi tamując krwotok.
- Chyba zdołasz wdrapać się na kuca, którego zostawiłeś za nami. Na kucu będziesz sobie jeździł, a po powrocie musisz skorzystać z lepszej pomocy medyka albo zażyć mikstury lecznice. Wierzę, że te miecze nie były brudne i krew ewentualne zabrudzenia już sama wypłukała, jednakże nie zaszkodzi zakropić tego alkoholem dla pewności... - Mówił do pacjenta puszczając jego kończyny po udzielonej pomocy.
//Jesteś zdolny do powolnego przemieszczania się pieszo prędkością 1 km na godzinę. Niemożliwe jest natomiast wykonywanie akrobatycznych skoków, bieganie itd...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej