Tereny Valfden > Dział Wypraw
Pułapka na myszy II
Eric:
- No to mamy zwycięzcę - mruknął żartobliwie, zadowolony, że w końcu wie, w którą stronę podążać. Ruszył za Nathanialem by zbadać przyczynę nagłego hałasu.
Canis:
Rozglądając się na boki ujrzeliście pędzące w gęstwinach kreshary. Mknęły z boku nie zwracając na was uwagi. tor ich biegu był idealnie po skosie w stronę miejsca w które idziecie. Wiecie ze się spotkacie... I niestety kreshary przyuważyły was idących i uznając za wrogów zmieniły tor biegu wprost na waszą trójkę.
4x Kreshar 2 po lewej i 2 po prawej stronie w odległości 10 metrów.
Nawaar:
Elf wiedział, że nie uniknie walki dlatego rzekł. - Biorę prawą stronę. Następnie nałożył na cięciwę łuku żelazną strzałę i mocno naciągnął. Wymierzył w jednego z kresharów już nadbiegających do niego. Sześć sekund namierzania i elf wypuścił strzałę, która poleciała i trafiła jednego z zwierzaków w łeb. Grot strzały przebił się, przez czaszkę docierając do mózgu i tak skończył się jej szaleńczy pęd. Następnie Nathaniel czując ducha lasu znów, wyjął strzałę, którą jak wcześniej nałożył na cięciwę łuku mocno ją naciągając. Elf wziął głęboki oddech i znów namierzał w tym czasie stworzenie zbliżyło się na odległość 5 metrów. Dziecię lasu nie zwlekało i wypuściło znów strzałę wraz z powietrzem. ÂŻelazny pocisk miał krótką wędrówkę, ale bardzo skuteczną. Grot strzały wbił się w płuca nadbiegającej bestii. Kreshar znacząco zwolnił, by po sekundzie paść na ziemię bezdechu. Na sam koniec zdążył jeszcze poruszać łapami. Tak oto zginął drugi zwierzak.
2x Kreshar 2 po lewej w odległości 10 metrów.
Eric:
- Nienawidzę tych skurwieli - mruknął beznamiętnie, widząc jak nadbiegające bestie naciągają skórę twarzy na głowę i piszczą wniebogłosy.
- Po prostu nienawidzę - dodał i uniknął szarżującego wprost na niego kreshara o obliczu nie znającym boskiej miłości. Bestia łypała na niego swoimi przekrwionymi ślepiami. Eric zdążył już dobyć miecza i po wykonaniu uniku natychmiast rzucił się na drapieżcę, wykonując kilka zamaszystych cięć, które poznaczyły skórę kreshara krwawymi bruzdami. Zwierzę poruszało się zgrabnie, z nieprzyjemną płynnością przywodzącą na myśl panterę. Ericowi wydawało się, że nigdy nie zdoła zatopić swego ostrza w cielsku tego potwora bardziej niż tylko powierzchownie. Kreshar ruszył na wojownika i kłapnął groźnie szczęką w miejscu, gdzie jeszcze przed momentem znajdowało się jego przedramię. Zaskoczony swoim refleksem, znalazł się tuż obok pulsującego gniewnie boku bestii. Uniósł trzymany oburącz miecz nad głowę i wbił sztych w grzbiet kreshara. Zwierz wydał z siebie ostatni, przeszywający pisk i padł martwy. Eric wyciągnął ostrze z podrygującego truchła i rozejrzał się po najbliższej okolicy, wypatrując ostatniego napastnika, który pozostał wśród żywych.
1x Kreshar po lewej
Canis:
//10 metrów... 12 sekund to zbyt długo byś obu zdążył ubić w ten sposób...
Nathaniel:
Zabiłeś jednego Kreshara, który potoczył się pędem zatrzymując tuż pod twoimi stopami. Drugi kreshar rzucił się na ciebie i wykonał atak przewracanie, gdy nakładałeś strzałę na łuk. W Wyniku ataku zostałeś przewrócony na plecy i z rak wypadł ci łuk oraz strzała, potoczyły się poza zasięg twoich dłoni. Kreshar przygotowywał się do wgryzienia w twoje gardło.
Jaszczur stanął z Dyumem i sięgnął po swoją szablę. Gdy kreshar pędził wprost na niego, Jaszczur czekał. I Czekał. Czekał jeszcze chwilkę i... Gdy już kreshar był dosłownie przed nim na dwa metry i rzucał się do skoku w celu zastosowania ataku przewracanie, Salazar wykonał unik uskakując w bok. Bestia będąca już w locie nie zdążyła zareagować, gdy przelatywała przed jaszczurem. Salazar trzymając dzielnie szablę wykonał proste cięcie od boku z dołu ku górze, kierując ostrze w gardziel bestii będącej w trakcie skoku. Błyskawiczny ruch szablą, szybkie kocie ruchy zadały głęboką ranę w ciało kreshara. Ostrze trafiło delikatnie w gardło, reszta ześlizgnęła się na tułów stworzenia zacinając mięśnie. Bestia niezdolna do poprawnego poruszania wykonała doskok do jaszczura z zamiarem kąsania w Zbroję. Jaszczur przystawił ostrze szabli przed nogę i tak Kreshar sam nadział się an szablę i rozpłatał swoją twarz. cofnął pysk, z którego potoczyło się mnóstwo krwi. słaniając się na trzech sprawnych nogach padł martwy.
1x Kreshar leżący na Nathanielu, zamierzajacy wgryźć się w arterie.
Z oddali usłyszeliście ponowne wycie i ponowne zaciskanie się klatek, Z oddali zauważyliście niespokojne ruchy z miejsc, z których wybiegły Kreshary oraz przeraźliwe piski...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej