Tereny Valfden > Dział Wypraw

ÂŁowca Burz w pogoni na Doral

<< < (43/61) > >>

Gordian Morii:
Okręt niesiony siłą wiatru powoli zbliżał się do wybrzeża gdzie według ustaleń Gordiana powinna znajdować się pewna wioska rybacka, w której to kapitanowie mniejszych jednostek mogli uzupełniać zapasy wody i strawy dla marynarzy. I po prawdzie tak było. ÂŁowca wpłynął na redę, gdzie prawie natychmiast zjawiły się mniejsze łodzie pełne zapasów, wody, suszonych ryb i sproszkowanej rudy. Rybacy odpłynęli jednak z niczym, gdyż ÂŁowca wracał do własnego portu a ładownia pełna była jeszcze zapasów. Odczepił jednak zbędny balast w postaci handlowej jednostki, której kapitan był niezmiernie wdzięczny za okazaną pomoc. Wystosował też nagrodę w postaci 1000 grzywien, dla załogi ÂŁowcy po czym pożegnał się i odpłynął w kierunku brzegu na wiosłowej łodzi jednego z rybaków, którzy zaoferowali swoją pomoc w prowizorycznej naprawie żagla.
Fregata wystrzeliła z jednego z dział, tak na wiwat i do widzenia po czym ruszyła już na otwarte morze by powoli skierować się w stronę macierzystego portu Atusel. Zapadał zmierzch, a słoneczna tarcza chowała się za widnokręgiem.
- Myślę, że każdemu należy się jakaś nagroda, wszak był to bardzo męczący dzień. Dzisiaj więc na wieczerzę podwójne racje dla każdego i butelka rumu od tak na rozluźnienie. Noc powinna być już dzisiaj spokojna.

TheMo:
-Pan kapitan wie, jak poprawić morale załogi.
Już zacierał ręce na myśl o butelce rumu.

Gordian Morii:
- W końcu dzisiaj kolejny dzień imienia naszego Pierwszego oficera. Szczęścia, panie Draconie.

Nawaar:
Gdy elf usłyszał dobrą nowinę, oraz zauważył że zaczęło się ściemniać zszedł na dół z miejsca pracy i zaczął wsłuchiwać się w słowa kapitana. Nthaniel nie pogardziłby czymś do zjedzenia, jaki dobrym trunkiem żeglarskim czyli rumem. Dziecię Nalasa czekało na nakrycie do stołu. - Tysiąc lat!. Zakrzyczał elf w stronę Aragorna.

Mohamed Khaled:
- Najebać się i iść spać.. - myślał Mauren. Był zmęczony, chętnie pospałby.. Jednakże jego przeszłość mu na to nie pozwała. Wiedział, że po powrocie - będzie miał do zrobienia wiele. Teraz jednakże o tym nie rozmyślał, tylko uśmiechał się na myśl o wieczerzy.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej