Tereny Valfden > Dział Wypraw
Demony duszy mojej w głębi umysłu mego
Dragosani:
Gdy puchar doszedł do Dragosaniego, ten bez słowa wypił łyk eliksiru. Ledwo co wychwycił w nim krew. Bardziej czuł jakieś zioła i inne składniki. Których i tak nie potrafił poznać. I nie wiedział, czy chce je znać.
- Będąc już tam... - Kiwnął głową w stronę Darlenita. - Możemy zginąć? - zapytał. Chciał wiedzieć, ile ryzykują.
Hagmar:
Aragorn również upił łyk i podał dalej.
Mogul:
Ork ni stąd ni zowąd pojawił się przy czarze i upił krwi.
- Zdrowie Darlenita panowie.
Izabell Ravlet:
Darlenit siedział w środku okręgu. Towarzysze pijący miksturę na bazie jego krwi - dość makabryczny widok. Jednakże czekały maurena w życiu gorsze rzeczy.
//Czekamy na Edzia.
Isentor:
Po wypiciu cieczy zmorzył was sen. Isentor za pomocą tajemnego rytuału magii krwi spętał wasze umysły z umysłem Darlenita.
//Teraz Ty przejmujesz wyprawę. Załóżmy, że Edzio zdążył.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej