Tereny Valfden > Dział Wypraw
Niechciany gość - w poszukwianiu skarbu
Canis:
Wyglądając za róg ujrzałaś dwa konie, a do nich zaprzęgnięty wóz. Widziałaś jak do domku weszły postacie, które pożegnały cię w karczmie. Z domku rozlegały się hałasy, jak by coś ciągnięto po ziemi czy coś w tym stylu.
Talia:
//Wybacz, ale chyba zmienię formę wypowiedzi na 1 osobę, łatwiej będzie mi opisywać czynności.
Położyłam dłoń na rękojeści katany i powolnym krokiem podeszłam do budynku, aby przypadkiem nie spłoszyć koni. Stojąc pod drzwiami nasłuchiwałam, o czym rozmawiają, i próbowałam wywnioskować co tam konkretnie ciągną.
Canis:
//Nie stanowi to dla mnie różnicy. Niemniej jednak takie formy lepiej zmienić nie w trakcie wyprawy a przed nią albo po, a nie że połowa jest taka, a druga połowa inna...
Nie usłyszałaś rozmowy brzmiało to jak ciągniecie kufra po drewnianej posadzce. Byli już przy drzwiach, które swoją droga były zamknięte. usłyszałaś tylko jedno zdanie.
- Cholera, co wy tu zapakowaliście, cegły czy jak?
Zobaczyłaś jak ktoś chwyta za klamkę i naciska ją.
Talia:
Nie mogłam zwlekać. Szybkim kopniakiem uderzyłam w drzwi, aby otworzyły się i uderzyły w postać za drzwiami, która naciskała klamkę. Po uderzeniu szybko chwyciłam za noże na korpusie i wyciągając dwa uniosłam ręce nad barki by wyprowadzić rzuty w kierunku tego co ujrzę.
Canis:
Ogłuszyłaś kogoś kto padł na podłogę tuż za drzwiami, nie wiesz co to i kto to.
Otwarte drzwi odsłoniły ci widok 2 gremlinów, które od razu sięgnęły po swoje proce i pociski. Są w odległości 3 metrów od ciebie.
Za nimi stał Wojownik zgromadzenia metr dalej.
Był to piętrowy dom, usłyszałaś jak ktoś biega schodami w dół.
2x Gremlin 3 metry przed tobą
1x Wojownik zgromadzenia 4 metry przed tobą.
Jakieś cosie biegną po schodach - zaraz dojdą. Coś za drzwiami jest ogłuszone na następny post z walką.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej