Tereny Valfden > Dział Wypraw

Niechciany gość - w poszukwianiu skarbu

(1/10) > >>

Talia:
Nazwa wyprawy: Niechciany gość - w poszukiwaniu skarbu
Prowadzący wyprawę: Salazar
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: myślenie + walka bronią białą 75%
Uczestnicy wyprawy: Talia

Uzyskując informacje od Falkmara udała się bezpośrednio do Informatora, którym miał być Ronald.
- Ronaldzie... taś, taś, gdzie jesteś? Ah tu! - Powiedziała docierając do osoby, która miała udzielić jej więcej informacji. - Co to za niechciany gość? I jaki skarb? Powiedz proszę o co chodzi.

Canis:
- Taś taś... a ty co gęsi szukasz? - Zapytał.

- Nie wiem czy wiesz, ale wdarł się do naszej siedziby chochlik, Gremlin. Miał przy sobie dziwne dokumenty. Część z nich traktowało o ich siedzibie w pobliżu. Udasz się do Ombros i znajdziesz tam ich siedzibę. Zanotowano przekazanie ważnych informacji - być może o nas. Nie możemy pozwolić by dotarło do mocodawcy. W dokumentach przejawia się nazwisko Malahara oraz nazwa zgrupowania Czarnego Klifu. Czym prędzej wyruszaj.

Talia:
- Ta jest! - zasalutowała na pożegnanie.

Wyszła czym prędzej z siedziby i zaczęła gorączkowo myśleć gdzie jest to Ombros. Oświetliło... nie! Oświeciło ją! Wiedziała, że jest to w pobliżu, nawet otoczone murem. Czym prędzej pokierowała się na jakąś dróżkę w tym kierunku. Z pewnością były drewniane tabliczki, albo coś w tym stylu.

Canis:
Podróż była by bardzo krótka, lecz musiałaś przejść szlakiem pewien kawałek. szlak z jednej strony grodzony był lasem i dochodziły do ciebie różne dźwięki przyrody. Słońce świeciło jak diabli smażąc twe ciało przyjemnym blaskiem i ciepłem. Przyjemność z podróży została jednak przerwana, przez dwóch wojowników zgromadzenia, którzy niczym cień drzew wyłonili się tuż obok ciebie wyskakując z lasu i stając tak, że mieli cię między sobą.

- Malutka. A ty dokąd się wybierasz? Lepiej było zostać w tych zatęchłych murach bandytko.

Powiedział jeden z nich sięgając do broni.

2x Wojownik Zgromadzenia (jeden przed tobą, drugi za tobą w odległości 5 metrów)

Talia:
- Nie szukam zwady, podróżuję do Ombros. Zajmijcie się sobą. I jakich niby murów? Ja nigdzie nie byłam. - Dziewczynka starała się wyłgać, by uniknąć walki. Korzystała z perswazji, aby wyperswadować im chęć walki z nią, odwieźć ich od tego.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej