Tereny Valfden > Dział Wypraw

Konwój z bronią dla armii

<< < (16/57) > >>

Nawaar:
- Gorn jesteś idiotą. Mówię o szacunku baranie. My tam byliśmy, tylko pyłkiem na wietrze czekając aż Lewiatan nas zje i połknie. Gdyby nie czerwony smok to byśmy nie rozmawiali. Rozumiesz, co mam na myśli?. Elf naprawdę stracił panowanie nad sobą wyzywając głupiego człowieka. Dużo brakowało mu do zachowania Progana i Nathanielowi także. - Rozumiem Proganie, ale coś czuję że nasze ścieżki się jeszcze zejdą, tylko nie wiek kiedy.

Progan:
Progan siedział i nie wtrącał się. Sprzeczki i utarczki słowne były codziennością w ludzkim świecie. Starał się w nie nie wdawać, jeśli nie miał pewności co do racji swoich słów. Brakowało tego wielu jego pobratymcom, ale to też nie było jego zmartwienie. Ponownie zaczął grzebać kijem w deskach wozu.

Gorn Valfranden:
Owszem rozumiem. Ale dobra przestańmy się kłócić bo to donikąd nie prowadzi. Zgoda?.

Nawaar:
- Tak, ale następnym razem dobieraj słowa człowiecze. Krasnoludzie ile jeszcze drogi nam zejdzie?.

Melkior Tacticus:
- Bo pewnie ktoś od was wziął tego więcej niż potrzebował. Na Zartata zamknijcie się jeden z drugim. Byli tam czterej najlepsi magowie królestwa, myślicie że nie pokonali by smoka? Lewiatan to po prostu wielka wodna jaszczurka...

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej