Tereny Valfden > Dział Wypraw
Cichy domek nad jeziorem
Julian:
Mimo, że jechaliśmy na wyprawę razem, trzymałem się z tyłu. Wolałem powolnie kopytkować i obserwować piękno przyrody. Nie mogłem także zapomnieć o mojej ulubionej fajce. Zawsze mi towarzyszyła podczas wypraw. Jechałem tak i jednocześnie nasłuchiwałem rozmowy dwójki z przodu,
Patty:
- Taka się urodziłam - wzruszyłam ramionami - No i miałam okazję popatrzeć na różnych mężczyzn w czasie mojego życia. Bandyci, piraci, zakonnicy - po tym słowie uśmiechnęłam się delikatnie kącikiem ust.
Lucas Paladin:
- Wrodzona też zapewne jest skromność. Co masz na myśli mówiąc "zakonnicy"? Czyżby czegoś nam brakowało? - tutaj Lucas również się uśmiechnął delikatnie.
Julian:
Powinienem kupić łódź.
Patty:
- Bracia zakonni to specyficzna kasta, ale nigdy nic do was nie miałam - machnęłam ręką - Po prostu zakon zmienia ludzi i to widać. Przynajmniej ja to widzę.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej