Tereny Valfden > Dział Wypraw

Cichy domek nad jeziorem

<< < (30/30)

Lucas Paladin:
Lucas rozpoczął historię. Mówił powoli i spokojnie, starając się nie pominąć żadnego istotnego szczegółu, jego oddech był miarowy, mimo strasznych wydarzeń jakie przyszło mu obejrzeć wewnątrz Boleskine.
- Od samego początku od tego miejsca emanowała złowroga aura. Kiedy wszedłem do środka, nie znalazłem nic istotnego, dopiero w Bibliotece zaczęły się zagadki. W jednym z kątów pomieszczenia siedział na fotelu elf. Ubrany w niebieską szatę, a na jego palcu znajdował się pierścień z jadeitowym klejnotem. Kiedy tylko coś do niego powiedziałem, rozsypał się. Wziąłem biżuterię i z drugiej strony pokoju, znalazłem prawdopodobnie jego pamiętnik. Słowa w nim zawarte dotyczył liczby 1984, którą Orwell wybrał, niestety, nie wyjaśniono w nim dlaczego. Zszedłem do piwnicy, gdzie spotkałem związanych zaginionych. Zostawiłem ich tam na chwilę i szedłem na niższe poziomy. Aby się tam dostać musiałem rozwiązać zagadki z użyciem pierścienia. Zabiłem Sambira, w pomieszczeniu wypełnionym kośćmi, a na najniższym poziomie, znalazłem księgę. Jak już mówiłem, próbowałem ją otworzyć, niestety efektem jest poparzenie, które widzisz, bracie. Wróciłem po zaginionych. Sołtys już nie żył, syn owszem. Wróciliśmy do domku, a resztę historii już znasz - gdy skończył usiadł i spojrzał na zasępioną twarz, sędziwego paladyna. Zdawało się, iż zmarszczki na jego twarzy jeszcze bardziej się pogłębiały.

Funeris Venatio:
- Dziękuję Ci, Lucasie. Musimy niezwłocznie wysłać tam oddział, by przeczesał całą posiadłość. Księga zostanie u mnie. Ten pierścień, masz go jeszcze?

Lucas Paladin:
- Oczywiście, obie rzeczy wziąłem ze sobą. Oto on. - rzekł i wyciągnął pierśceń przekazując go Gerinowi, czując jakby ulgę, iż całe to brzemię wreszcie z niego zeszło.

Funeris Venatio:
Paladyn odebrał od Lucasa pierścień, podziękował mu serdecznie za wszystko i wyszedł naprędce, zostawiając go samego z kwitem do kwatermistrza, który opiewał na nieco wyższą kwotę, niż to było przewidziane na początku.

WYPRAWA ZAKOÑCZONA POWODZENIEM!!!
Julian, Lucas i Patty wybrali się do wioski Caten, by rozwikłać pewną zagadkę. Pozornie chodziło o odnalezienie kilku zaginionych ludzi, lecz całość okazała się mieć drugie dno. Podczas pobytu w domu sołtysa do środka wszedł posłaniec Bractwa, zabierając ze sobą Patricię. Julian zniknął chwilę później. Po prostu gdzieś się zgubił. Lucas dotarł do posiadłości Boleskine, do której wszedł. Przeczesał pomieszczenia, aż dotarł do biblioteki. W środku odszukał wysuszonego na wiór elfa z tajemniczym pierścieniem na palcu i jego zapiski mówiące o jakiejś organizacji parającej się czarną magią i kimś, kto nazywa się Orwell. 1984 - ta liczba ciągle przewijała się w tej sprawie. Lucas zszedł do piwnicy, gdzie odnalazł dwójkę z zaginionych. Otworzył następne pomieszczenie, gdzie odnalazł 1984 księgi traktujące o czarnej magii. Na końcu stał piedestał w ciepłymi jeszcze świecami. Otworzył zejście niżej, z którego wypadł sambir, którego rycerz pokonał. Na samym dole odnalazł wspominaną księgę. Niestety nieopatrznie chciał dostać się do jej środka i uległ poważnemu poparzeniu na szyi. Wrócił do zaginionych, z których żył tylko jeden. Był to Omar, syn sołtysa. Na koniec Omar umarł, sołtys umarł, a Lucas wrócił. Oddał wszystko Gerinowi i rozpoczął wątek, który będzie nękał Bractwo jeszcze czas jakiś.

Trofea:

350 grzywien

Talenty:

Lucas:

Opisy: 1 srebrny talent
Walka: 1 złoty talent
Aktywność: 1 brązowy talent
Bonus rasowy: 1 złoty talent
Bonus pieniężny: 175 grzywien

Patricia de Drake:

Brak. W pierwszej fazie wyprawy zrezygnowała na rzecz innego zadania.

Julian:

Brak. Zrezygnował widocznie już w pierwszej fazie wyprawy.

Dodatkowe:

Lucas ma poważnie poparzoną prawą część czyi. Rana sięga wgłąb torsu na kilka centymetrów, zahaczając również delikatnie o bark. Należy zażyć miksturę ÂŁzy Feniksa, by zagoić ranę i pozostawić bliznę, lub odwiedzić witalitę, który pomoże uzdrowić tkankę.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej