Tereny Valfden > Dział Wypraw
Gdy kurier nie dociera
Canis:
- Jesteś pierwszą osoba która ode mnie tego chce... Ale oczywiście, skoro chcesz... - Powiedział i sięgnął po kawałek pergaminu i zanotował w nim informacje o otrzymaniu od nieznajomego kosztorysu OSG, po czym podpisał sie swoim nazwiskiem ~Hess.
Progan:
- Dzięki - powiedział chowając potwierdzenie dostarczenia listu - To chyba tyle, jeśli nie ma pan do mnie jakieś sprawy, to ja będę się zbierał.
Canis:
- Tak to wszystko, a teraz wybacz, muszę iść zgłosić napad i poprosić o ochronę straży. ÂŻegnaj. - Powiedział wyganiając cię ze swojego domku, nie zamykał - nie było warto i tak wszystko ukradzione. Pokierował się bezpośrednio do kapitana straży miejskiej.
Progan:
- Do zobaczenia - rzekł Progan i wyszedł z domostwa. Udał się do karczmy, aby przeczekać noc.
Canis:
Znałeś położenie karczmy, w końcu byłeś w tym mieście nie gościem, a mieszkańcem. Karczma "obieżyświat" była tego wieczoru pełna różnych osobistości balujących w imię pory roku jaką jest Astas. Piękne biesiadne melodie wygrywane na lutniach, śpiewający coś bardowie, a do tego ludzie tańczący i żłopiący piwo na umór. Piękny widok dla osób lubiących imprezy.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej