Tereny Valfden > Dział Wypraw

Szukając dowodów - Tańczący z krasnalem III

<< < (27/29) > >>

Adaś:
W końcu opuściłem te nie przyjemną grotę, od razu wsiadłem na swojego konia. Nie miałem ochoty zostawać tu dłużej, a droga w sumie do Atusel prowadzi jak w pysk strzelił. Tak więc ruszyłem spokojnym kłusem w kierunku miasta. Miałem nadzieję że księżyc będzie świecił na tyle jasno abym mógł bezpiecznie jechać, a żebym nie musiał się zatrzymywać gdzieś na noc

Canis:
Podróż była długa. przysnąłeś w wyniku nadmiaru cukru we krwi. Obudziłeś się, gdy kuc zajechał do Atusel, a strażnicy cie zatrzymali rozbudzając. Podróż trwała dobre parę godzin, czego nie byłeś świadom.

- Baronie, tak w nocy podróżować? I jeszcze spać? Odważni jesteście.

//Przyspieszyłem to, i tak nie miałeś nic spotkać a już dość dni ci przeleciało ;)

Adaś:
-Ufam swojemu szczęściu.-Odpowiedziałem na pytanie strażnika, gdy mnie tylko obudził. Po czym nie odwarkując się pognałem konia do stajni, aby oddać go i odzyskać resztę moich pieniędzy. A żebym potem mógł bez niczego udać się do mojego zleceniodawcy.

//:Spoko jak chcesz to ze stajni przenieś mnie do zleceniodawcy. Chyba że coś jeszcze planujesz?

Canis:
Stajenny przywitał cię w stajni.

- W czym pomóc?

Adaś:
-Chciałem zwrócić konia, wynajętego na nazwisko Adamus Roydil aep Yarpen ibn Thor

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej