Tereny Valfden > Dział Wypraw
Liga cieni - cmentarz
Canis:
- Działają tutaj dziwne moce, chodźmy szybko już jesteśmy u celu, patrz!
Powiedział podchodząc do wielkiej dziury. Był to spory okrąg o średnicy 15 metrów, w okręgu zauważyłeś znośny wystrój, kafle poukładane w okrąg wokół centrum. W centrum leżały także cztery łańcuchy z zamknięciami niczym kajdany. Najpewniej służyły do przetrzymywania więźnia. Z pomieszczenia prowadziły 2 wyjścia naprzeciwległe sobie. przy ścianach pomieszczenia leżały sterty gruzu oraz porozbijane meble, jak stoły i piedestały. potłuczona aparatura alchemiczna oraz porozwalane garnki. Po wystroju mogłeś domyślać się, ze to pomieszczenie było formą lochu, być może miejscem eksperymentów alchemicznych. metalowe narzędzia jak szczypce i kilka innych narzędzi tortur wskazywało na możliwość bycia również salą tortur.
Samir:
Zbliżywszy się do dziury, Samir podszedł do samej krawędzi i nachylił się, nie za mocno oczywiście, starając się ocenić, jak jest głęboka.
Canis:
//2,5 metra, tak jak pozostałe tunele tego poziomu w tym rejonie
Samir:
Samir ocenił głębokość dołu, rozejrzał się jeszcze, czy aby nie atakują go jakieś krwiożercze monstra, a gdy niczego nie dojrzał, zeskoczył prosto do dziury, jakkolwiek by to nie brzmiało. Gdy już miękko wylądował, na co pozwalały mu jego zdolności, zaczął się rozglądać za wskazówkami. Najpierw ruszył do zniszczonej aparatury alchemicznej. Co prawda nie była ona w znakomitym stanie, ale może ocalało coś, co rzuciłoby nowe światło na całą sprawę. Na to przynajmniej liczył.
Canis:
zauważyłeś, ze wszelka aparatura nie została zniszczona przez gruz, czy walący się sufit. uszkodzenia były chaotyczne różnorodne, lecz nie współgrało to z resztkami sufitu, gdyż szczęśliwie ominęły aparaturę zasypując ją kurzem, więc fachowym okiem mogłeś ocenić, że uszkodzenia wszystkich z wymienionych elementów powstały przed zawaleniem się sklepienia salki. Wszelkie narzędzia oraz aparatura były uszkodzone i nic nie nadawało się do użytku. Będąc bliżej mogłeś przyjrzeć się innym elementom, jak łańcuchy, wychodziły bezpośrednio z umocowanych w podłodze kryształów. mogło to wskazywać na pewne magiczne właściwości kajdan bądź jakiś zwyczaj. nie znasz się na magii więc nie jesteś w stanie określić sensu takiego czegoś bezpośrednio i z pewnością. Ponadto nie znasz się na rzemieślnictwie, więc część minerałów szczególnie niepospolitych z sensu kosztów są dla ciebie obce, więc nie mogłeś określić. Pomieszczenie było opatrzone dwoma drzwiami po przeciwległych stronach sali, panowała tutaj kompletna nieprzerwana cisza. słyszałeś dokładnie swój oddech i bicie swego serca, mimo właściwie pełnej dostępności świata zewnętrznego (las itd). Zaraz za tobą wskoczył myśliwy.
- A słuchaj, Georg kazał mi tylko cię tu zaprowadzić? Może ci pomóc jakoś?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej