Tereny Valfden > Dział Wypraw

Liga cieni - cmentarz

(1/30) > >>

Samir:
Nazwa wyprawy: Liga cieni - cmentarz
Prowadzący wyprawę: Salazar
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: myślenie + walka bronią białą 50%
Uczestnicy wyprawy: Samir

- Nazywam się Samir - mauren odpowiedział Georgowi i udał się razem z nim na zaplecze - Co to za sprawa?

Canis:
Zamyślił się chwilę wchodząc z tobą do aktorka i usiał na taboreciku. Rozważania wzięły nad nim górę i zaczął na głos mówić swoje przemyślenia.
- Bo widzisz... tak to jest, że ja was nie znam... dla mnie jesteście teraz ochotnikami straży górniczej... lecz przed i po misjach jakie wykonacie nie wiem kim jesteście... Być morze morderca... być morze bandyta czy złodziejaszek... a równie dobrze cnotny paladyn. Zawsze się boję, czy nie sprzedacie tych informacji, które dla mnie zdobywacie, jakimś organizacjom bandyckim, albo jeszcze innym tworom... No tak, ale moje problemy to nie twoja sprawa. - powiedział kończąc rozważania wracając do właściwej treści.

- Słuchaj, udasz się do pewnej wioski, Mirty. Spróbujesz znaleźć tam jakiegoś sołtysa, albo myśliwego. Musisz pójść na cmentarz i znaleźć celę Traumaty Malahara. Musisz sprawdzić, czy nie ma tam czegoś wskazującego na jakąś korelację jego osoby z tworem jakim jest "Liga cieni". Nie wiemy jeszcze czym to jest i nie mogę ci konkretnie powiedzieć, czego powinieneś szukać. Wszystkiego dosłownie. Dasz radę? - Zapytał.

Samir:
Mauren z cierpliwością słuchał wywodu Georga o jego problemach z zaufaniem, ale Samir go rozumiał. Ciężko obdarzyć zaufaniem osobę, którą właśnie się spotkało.
- Mogę spróbować, chciałbym jednak dowiedzieć się czegoś więcej o osobie, którą nazwałeś Taumatą.

Canis:
- Niestety, jest mały problem, nawet ci szkicu nie mogę przedstawić... Akta zostały nam skradzione podczas ataku na posterunek. Jakaś kobieta nam je skradła. Nie mam dowodów, ale ja uważam, ze to krwawe kruki. Nieważne. To był taki trablin. Wiesz co to trabliny, nie? Trablin, ale władał dziwnymi mocami magicznymi, co jest nienaturalne dla tych stworzeń. Wiemy, ze przewodzi zgrupowaniem "Czarnego klifu" zarządza całą, ogromną bandą istot i bandytów. takie dziwne połączenie, Gremliny, Trabliny i bandyci. ÂŚmieszna komórka, ale niestety dobrze zorganizowana.

Samir:
- Czarny klif, trablin... - powtórzył mauren, drapiąc się po głowie - Poważna sprawa. No nic, skoro są jakieś podejrzenia, udam się do Mirt i zajrzę na tamtejszy cmentarz i spróbuję się czegoś dowiedzieć. Którędy do tej wioski i czy mogę liczyć na jakiegoś konia?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej