Tereny Valfden > Dział Wypraw

Liga cieni - cmentarz

<< < (6/30) > >>

Canis:
O włos uniknąłeś szczęk, ponieważ pierwsze czym atakował wilk były pazury (co zostało opisane w moim poprzednim poście). Zostałeś raniony pazurami w łydkę, powstały płytkie rany cięte z których leniwie potoczyła się krew. Atak pazurami w dolną kończynę wytrącił cię z rytmu podczas wykonywania piruetu i upadłeś na ziemię.

//Uważnie czytaj co piszę odnośnie czynności potworów i rzeczy, względem tego się ustosunkowuj w poście. Jeżeli prowadzący wyprawę opisuje konkretne ataki, jakich zamierza użyć wilk, to względem tych ataków musisz reagować.  Wprawienie ciała w ruch obrotowy, jakim jest piruet utrudnia przewrócenie cię, zatem nie mógł tego wykonać, lecz atak pazurami owszem i trafił.

Samir:
Mauren upadł na ziemię i natychmiast przetoczył się w bok, by uniknąć ewentualnego ataku i błyskawicznie zerwał się z ziemi. Wilk w tym czasie już atakował, Samir uskoczył w bok i ciął przez kark, rozcinając lekko skórę, zwierzak nie był jednak ciężko ranny i zaatakował ponownie, próbując przewrócić maurena. Wojownik wykonał przewrót w tył i podnosząc się, ciął mocno od dołu, trafiając bestię w pysk, naruszając kły i skórę głowy. Wilk zaskomlał i cofnął się, a wtedy Samir doskoczył i jednym, szybkim ruchem wbił ukryte ostrze za łbem bestii, pozbawiając ją życia.

//Od tej temperatury aż źle posta przeczytałem :/

Canis:
//Rozumiem, ze pierw miałeś katanę potem ukryte ostrze? Jak je uruchomiłeś? Wytykam ci tu dwa błędy, nie opisałeś czym walczysz - w tym wypadku wiem co miałeś prędzej w dłoni, lecz przy wyprawach, gdzie są już 3 i więcej osoby, prowadzący nie będzie szukał twojego postu i sprawdzał czego używałeś. Warto zawrzeć co używasz za każdym razem zaczynając kolejny post. Ukryte ostrze uruchamia się w pewien określony sposób, aby zadziałało musisz to konkretnie opisać. Więc poproszę o poprawne napisanie posta ponownie ;) .

Samir:
Mauren upadł na ziemię i natychmiast przetoczył się w bok, by uniknąć ewentualnego ataku zwierzęcia i szybko poderwał się z ziemi, ściskając w dłoni rękojeść katany. Dotyk rękojeści sprawił, że poczuł się pewniej i skoczył na wilka, jednocześnie wyprowadzając serię cięć. Trafił w kark, jednak nie dość mocno, polało się trochę krwi, ale to tylko rozjuszyło wilka, który skoczył na maurena. Samir wykonał przewrót w tył i podnosząc się, ciął kataną, trafiając bestię w gardło. Tym razem krew polała się naprawdę, łapy wilka zadygotały i zwierzę upadło, a sam mauren wykonał charakterystyczny ruch lewym nadgarstkiem, uwalniając ukryte ostrze. Krótka, stalowa klinga wysunęła się z sykiem i Samir jednym, oszczędnym ruchem dobił bestię, wbijając ostrze między żebra, prosto w serce.

Canis:
//I to było piękne.

Po pokonaniu przeciwności słyszałeś wycie wilków z głębi lasu, lecz nie był to głos, który by zbliżał się w twoim kierunku. wiewióry za tobą bacznie cie obserwowały co robisz. Szlak przed tobą w kierunku Mirty stoi przejezdny, jedynie parna pogoda przeszkadzała w cieszeniu się porą roku jaką jest Astas.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej