Tereny Valfden > Dział Wypraw

Liga cieni - cmentarz

<< < (5/30) > >>

Samir:
Zobaczywszy wilka, maruen przystanął odruchowo i chwilę później wyszarpnął katanę zza pasa. Egzotyczne, zakrzywione ostrze nie było zbyt powszechne w tych stronach, co Samir zapisywał sobie tylko na plus, nie każdy potrafił pewnie walczyć przeciw wojownikowi uzbrojonemu w nieznaną mu broń. A wilki w szczególności. Czarnoskóry zaczął obchodzić wilka szerokim łukiem, trzymając broń skierowaną sztychem ku ziemi, jednocześnie delikatnie skracając dystans. Wtedy bestia skoczyła, a mauren rzucił się bok, wykonując szybki przewrót i unikając ugryzienia. Wilk wylądował i zaczął się odwracać, gdy Samir już do niego doskoczył i ciął szeroko, zamyszcie, od prawego ramienia do lewego biodra. Stal gładko przecięła skórę zwierzęcia, które zawyło gwałtownie i rzuciło się na maurena z głuchym warczeniem. Wojownik odskoczył, ale nie dość szybko i wilk skoczył mu na pierś, powalając go. Niemal natychmiast bestia zabrała się za rozszarpywanie jego gardła, ale wtedy mauren zasłonił się lewą ręką. Na której nosił stalowy karwasz z ostrzem. Wilk spróbował wgryźć się, ale twardy metal stawił opór jego zębom. Wtedy Samir obrócił katanę w palcach i pchnął mocno, trafiając wilka w brzuch i przebijając go na wylot. Zwierzę wyraźnie osłabło, a wtedy mauren wyzwolił karwarz, zepchnął pół żywego stwora z siebie i jednym, litościwym cięciem katany zakończył jego żywot, tnąc mocno poniżej karku, otwierając najważniejsze tętnice i arterię.

Wykorzystałem umiejętność akrobatyka

Canis:
Gdy bestia skonała poprzez swoiste ścięcie gardła, zauważyłeś jak 4 metry przed tobą z chaszczy wyskakują kolejne 2 wilki w biegu. Rzucają się wprost na ciebie z krwiożerczą chęcią mordu w oczach.



2x Wilk

4 metry przed tobą. Podciąłeś gardło i od razu cie atakują. Nie masz wiele czasu na reakcję, są w czasie rozpoczynania swoich ataków. Biegną wprost an ciebie, a 4 metry to bardzo mało przypominam.

Samir:
Mauren dostrzegł biegnące wilki i nie ma zbyt wiele czasu do namysłu, zrobił zatem nie do końca spodziewanego. Wybił się potężnie, wykonując salto w powietrzu i lądując za wilkami, które zdążyły w tym czasie pod nim przebiec. Gdy już wylądował pewnie na nogach obrócił się szybko i zaatakował. Ruszył na pierwszego wilka i momentalnie uskoczył w lewą stronę, unikając ugryzienia w najcenniejszą część ciała i ciął od prawej do lewej, rozcinając pysk zwierzęcia. Wtedy natarł drugi wilk, Samir gwałtownie skoczył do przodu, a dwie, wściekłe bestie zaczynały spychać go do krańca drogi. Mauren zamarkował unik w lewo, a gdy wilki szarpnęły się, uskoczył w prawo, doskakując do rannego już zwierza i ciął podwójnie, po skosie, trafiając za każdym razem. Wilk zawył i padł na ziemię, z długich, głębokich ran lała się krew. Samir w tym czasie odbiegł nieco w bok, trzymając drugiego wilka na dystans.

Canis:
Rozwścieczony wilk, któremu zabiłeś kompana zawył przeraźliwie, a z lasu dobiegł cię analogiczny odzew. Wilk rzucił sie na ciebie wykorzystując jednocześnie atak przewracania z zamiarem cięcia swoimi pazurami.

1x Wilk bezpośrednio przed tobą.

//Pamiętaj, ze katana to nie jedyna twoja broń. W czasie walki masz 3 finiszery jakby co widzę ^^

Samir:
Samir wywinął się błyskawicznym piruetem w prawą stronę, o włos unikając szczęk wilka. Od razu przeszedł do ataku, wyprowadzając serię cięć, katana wirowała w jego rękach, choć technika była jeszcze daleka od doskonałości. Wilk oberwał dwa razy, wzdłuż tułowia i przez łeb, częściowo oślepiając wilka, któremu krew lała się na oczy. Ranne zwierzę zaskowyczało głośno i rzuciło się do rozpaczliwego ataku, ale już pewny siebie Samir uskoczył, jednocześnie tnąc od dołu, przecinając tętnicę. Posoka chlusnęła na ziemię, a wilk upadł, szybko tracąc siły.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej