Tereny Valfden > Dział Wypraw
Liga cieni - cmentarz
Samir:
- Masz rację, lepiej nie kusić losu, i tak już natknąłem się na zbyt dużą ilość nieumarłych - odparł Samir i z pochodnią w ręku ruszył w kierunku wyjścia, które w tym przypadku oznaczało główną komorę, z której należało się wdrapać na powierzchnię. Innej drogi mauren nie znał.
Canis:
Dotarliście do pomieszczenia. Myśliwy wyskoczył na zewnatrz, po chwili z przeciwległego pomieszczenia, do sali w której byłeś uprzednio wyważone zostały drzwi. zaczęły wychodzić kolejne zombie.
3x Zombie w odległości 5 metrów. Za framugą słyszałeś kolejne jęki i charczenie. kolejne potwory zamierzały się wydostać do komnaty.
Samir:
Widząc nadciągające zombie, Samir wolał nie strugać bohatera, nie miał zresztą przed kim i postanowił dokonać powrotu na z góry upatrzone pozycje. Cisnął pochodnię w najbliższego nieumarłego i dzikim, gwałtownym sprintem ruszył w stronę krawędzi dziury. Widząc zaistniałą sytuację, myśliwy podał mu rękę, z czego mauren skrzętnie skorzystał i szybko wydostał się na górę.
- Chodźmy - stwierdził oczywistość i zaczął szybkim krokiem maszerować w kierunku wyjścia z cmentarza, omijając wszystkie dziury i zapadliska.
Canis:
- Dobra. wrócisz sam, znasz drogę nie? Ja pójdę prosto do domu. Mieszkam w lesie. - powiedział gdy minęliście calutki cmentarz uważając na dziury i rozpadliny. Czekała ciebie długa i niebezpieczna droga...
Samir:
- Znam - westchnął mauren, mając przed oczami wizję powrotu do Atusel i zdania raportu Georgowi - Bywaj, Rus - Samir pożegnał się z myśliwym i udał się w stronę Mirt. Sporo już przeszedł czasie tego zlecenia, ale musiał je zakończyć.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej