Tereny Valfden > Dział Wypraw

Kill dem oll!

<< < (13/108) > >>

Gorn Valfranden:
Gorn bijąc się ze swoimi myślami podjechał do Funerisa i rzekł szeptem do niego- Nie chcę abyś mnie źle zrozumiał ale muszę podziękować ci za słowa w karczmie, Jeśli dałeś mi 2 szansę nie zmarnuję jej, jeśli nie to i tak dzięki za słowa. Jeśli będziesz chciał coś się pytać, Z chęcią ci odpowiem A następnie odjechał na parę metrów od Funerisa i czekał na wytyczne.




//Przed chwilą się skapnąłem ale już poprawiłem   

Funeris Venatio:
- Nie znam Cię, nie znam sprawy, nie znam wyroków boskich. Jeżeli ty będziesz kompanem dla mnie, to ja będę kompanem dla Ciebie, Gornie. Tyle mogę Ci powiedzieć.

Nawaar:
Krasnolud prawie zasypiał na kucu, ale kątem oka przyglądał się elfowi. Czuł w nim coś mrocznego, ale jeszcze nie wiedział jaką mocą dysponuję ów elfi mag. Dlatego Kharim miał lekkie obawy jednocześnie wierzył, że one szybko miną. Następnie odwrócił wzrok i dalej czekał.

Funeris Venatio:
Wszyscy byli w trasie, na swoich wierzchowcach. Ktoś tam z tyłu powoził powozem o mocy dwóch koni ekkerundzkich. Moc, jaką nie pogardziłby nawet największy maniak wyścigów woźnic. Prawdziwa gratka.
Poeta zdzielił nieco Teklę obcasami butów, by przyspieszyła i dogoniła Devristusa. Skoro nic się nie działo, to może by zagadać?
- Mogę przeszkodzić, hrabio? - zagadnął niezobowiązująco do elfa.

Gorn Valfranden:
W czasie gdy każdy miał jakąś czynność Gorn jadąc na koniu rozglądał się po okolicy.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej