Tereny Valfden > Dział Wypraw

Kill dem oll!

<< < (104/108) > >>

DarkModders:
Został ostatni z tej trójki. Nie czekając na ruch przeciwnika zaatakowałem go jednak on zdąrzył sparować cios i zaatakować. Przeciwnik jednak szybko sie zmęczył co pozwoliło mi zaatakować go ponownie. Sparowałem jego kolejny cios i wbiłem mu toporek w twarz zabijając go na miejscu.

7x bandyci
3x wojownik zgromadzenia

Funeris Venatio:
Funeris wcześniej czuł, że jest krucho. Teraz jednak spodziewał się rychłej śmierci i spotkania z Zartatem w niebiosach. Zmęczenie dawało się we znaki, a wrogowie wcale się nie kończyli. Tyle śmierci, tyle straconych istnień, a końca nie widać. Nie trudno zwątpić.
Tarcza przyjęła potężne uderzenie z obu rąk znad głowy od bandyty, który wyskoczył nie wiadomo skąd. Prawa ręka siłowała się z drugim, niemalże identyczny, może nawet bliźniakiem. Tamten naparł na niego z uniesionym mieczem, jego cios łatwo było zablokować. Jednak atak na drugiej flance poważnie utrudnił zadanie. Zakleszczeni w potwornym zmaganiu nie mogli ustąpić. Ten z lewej atakował raz po raz, próbując przebić się przez zastawę. Pchnięcia jego kamrata niemalże dochodziły celu, z trudem zbijane na bok. Funeris to raz skakał w prawo, kontrując; to raz w lewo, odpychając tamtego i dając sobie nieco wytchnienia. Zbijał ataki, wyprowadzał z równowagi, zmuszał do wycofania. Wreszcie udało mu się wytrącić miecz z ręki jednego, szybko odrąbując mu ją w łokciu. Błyskawicznie zajął się następnym, który przez moment zwątpił. Widać to było w jego oczach. Trzy krótkie wymiany i ten również stracił kończynę. Poeta nigdy nie zastanawiał się nad tym, co czują osoby wykrwawiające się na śmierć. Ale musiało to być straszne. Podciął każdemu z nich ścięgna w kolanach i zawołał Devristusa, który chyba wspominał coś o tym, że robi się głodny.

5x bandyci

// Dev, ocaliłem dwóch dla Ciebie. Chcesz się posilić?

Hagmar:
Reszta bandytów poddała się z uwagi na naszą przewagę taktyczną.

DarkModders:
Szeklan schowal toporek i zaczal przeszukiwac zwloki. Zabieram:

-dwie sakiewki,

 *Nazwa broni:* sztylet bandyty
*Rodzaj:* sztylet
*Typ:* jednoręczny
*Ostrość:* 23
*Wytrzymałość:* 30
*Opis:* Wykuty z 0,62kg stali Valfdeńskiej o zasięgu 0,3 metra.

Gorn Valfranden:
- No to co teraz ?. Spytał Gorn przeszukując sześciu bandytów których zabił.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej