Tereny Valfden > Dział Wypraw
Kill dem oll!
Gorn Valfranden:
Usłyszeliście pukanie do drzwi , Po chwili do grupy dołączył nieznajomy z mieczem za pasem i srebrnym młotem na plecach. To był Gorn - Witajcie panowie chyba mała pomoc nie zaszkodzi co?. Witaj Hrabio Aragornie, Może mnie kojarzysz pracuję u twojego Wiewióra. Nie mieliśmy okazji się poznać zatem witaj.
//Miałem napisać u Tyrra ale napisałem tu, Zdążyłem?, jeśli tak to zapiszcie mnie na wyprawię.
Nawaar:
Krasnolud zmierzył Gorna z góry na dół i nie otrzymując od Aragorna odpowiedzi nadal sobie myślał. Czego, ta łajza tu chce, co on tu w ogóle robi. Mam nadzieję, że król go ukarał dość surowo.. - To zależy Gornie, co rozumiesz po, przez pomoc. Jeżeli masz na myśli, że chcesz nas wszystkich pozabijać z zimną krwią, to tego pomocą nie nazwę. Gorn wie ile stracił w oczach świętego.
Gorn Valfranden:
- Nie nie zamierzam. Chcę wam pomóc, Czas abym odzyskał straconą reputację i zaufanie, Ale jeśli myślisz że jestem , wybaczcie za słownictwo, ch*jem któru chcę wszystko mordować i rozpie*dalać to mylisz się.
Nawaar:
- Przekonam się na własne oczy, ale lepiej nie stój za mną z wyciągniętym mieczem i ostrzem skierowanym w moją stronę.
Hagmar:
- Nie zmieniłem Kharim, jeśli znam o kimś opinie to wtedy traktuje te osoby odpowiednio. A takim łajzom jak on - tu wskazał na Gorna - Karzę mówić do siebie per Hrabio, panie. Popił przyniesionej przez karczmarza wódki nawet się nie skrzywił. Tak Funerisie, całość z czarnej rudy. Położył ostrze na stole - Klinge zdobi starożytne krasnoludzkie zaklęcie.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej