Tereny Valfden > Dział Wypraw

Kill dem oll!

<< < (24/108) > >>

Funeris Venatio:
Jak dziecko, jak dziecko...
Raz się puszy, raz się mści. Słowa o awansie, na co to się teraz tym chwalić? Nie, żeby ktoś tu miał być szpiegiem, czy jakimś asasynem czyhającym na wyeliminowanie elity Bractwa (a przynajmniej elity pod względem pozycji, ewentualnie ekwipunku), ale niektóre sprawy i rzeczy można zatrzymać dla siebie. Nie można mu jednak odmówić szczerości - na strategii, prawdopodobnie, naprawdę zna się tyle co nic. Poeta nie potrafił tego jednak ocenić organoleptycznie, więc w tej sprawie wierzył zainteresowanemu na słowo. Zupełnie tak, jak w przypadku jego zdolności bojowych. Niewątpliwie był dobrym, wytrzymałym wojownikiem, ale czy na pewno tak elitarnym pod względem sprytu, który potrzebny jest na polu walki, czy właśnie myślenia nie tylko strategicznego, ale też i w mniejszej skali, taktycznej? Do tego chyba opuścił kilka klas szkółki świątynnej, bo zdania mu się plątały.
No i czy ÂŚwięty Mściciel został tak nazwany dlatego, że na każdym się mści? Akurat wtedy, kiedy jedność Bractwa powinna zostać zachowana i podtrzymana przez każdego jego członka? Poczynając od rekrutów, przez zwykłych rycerzy, aż po najznamienitszych z nich wszystkich - Mścicieli właśnie. Funeris w to wątpił. Uważał, że skoro król, który przez samego Zartata przemawiał, wydając wyrok i karę, postąpił słusznie. I nikt, naprawdę nikt, nie powinien podważać decyzji wydanych w majestacie Jego światłości i umiłowania sprawiedliwości. Sam do Kharima złych uczuć nie żywił, lecz uważał, że krasnolud zachowuje się nieco niepoważnie. Zwłaszcza w takim gronie, gdzie zewsząd jest prowokowany.
- Kharimie, upraszam Cię jako brat, daruj mu. Przynajmniej na czas, kiedy ramię w ramię stawać nam wszystkim dane będzie.

//Nic do Ciebie nie mam. Bynajmniej. Mówię czysto fabularnie. :)

Hagmar:
- Heh, nie skomentuje tej decyzji Kharim. Jeśli chciałeś mnie sprowokować to ci się nie udało. Nie bądź zbyt pewny siebie Kharim, widziałem lepszych wojowników których zgubiła pycha i zbytnia pewność siebie. Dracon pociągnął z manierki. Wody oczywiście. Ten Funeris to przynajmniej rozumie czym jest Bractwo, a nie jak Kharim...

Funeris Venatio:
Funeris poczuł ukłucie z tyłu czaszki. Czyżby ktoś mu czytał w myślach?

Nawaar:
Krasnolud spodziewał się takiej odpowiedzi od dracona, ale się ją nie przejął nawet nie chciał komentować słów Gorna. Jedynie, co sobie pomyślał w tej sytuacji, aby sobie humor poprawić było. Walcie się wszyscy. Czuł się trochę lepiej i wziął głęboki oddech. Czekał teraz, tylko aż dojadą do stolicy choć droga długa i pewnie się jeszcze będzie dłużyć.

Gorn Valfranden:
- Zartat to mądry, sprawiedliwy Bóg, a skoro król jego zaufany sługa dał mi w jego imieniu drugą szansę, zatem zamierzam udowodnić że król dając mi drugą szansę  postąpił jak na sługę Zartata przystało.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej