Tereny Valfden > Dział Wypraw
Przejście
Devristus Morii:
Od samego Opactwa byłeś 25 kilometrów, zaś od najbliższego zabudowania 10 kilometrów. Tak przynajmniej oceniałeś odległość na podstawie przebytego czasu i swoich możliwości. Jednakże oglądając poszkodowanego zauważyłes na nogach i rękach kilka ugryzień, które przypominały te wilcze, ale nie mogłeś tego oficjalnie stwierdzić. Tauren był na tyle przytomny aby powiedzieć:
Boliii.....
Funeris Venatio:
- Mogę Ci jakoś pomóc? Słyszysz mnie, rozumiesz? - próbował dowiedzieć się czegoś.
Skoro boli, to wiesz, że żyjesz. To akurat przemknęło mu przez myśl. Tauren przemówił, więc nie było chyba z nim aż tak źle.
- Miałeś na wozie jakąś miksturę, która może Ci pomóc? - nie wiedział, czy tamten go usłyszy, ale wolał spróbować. Rozglądał się wokół w poszukiwaniu czegoś, co mu pomoże. Co mu pomoże pomóc. Może jakieś w miarę czyste płótno na bandaż?//Hie hie.//
ÂŚlady ugryzień sugerowały, że ten młodzieniec może wiele wiedzieć o tym, czego dotyczyło zadanie Poety. Do Opactwa było jednak za daleko, by wołał kogoś po pomoc. Dlatego musiał zostać z taurenem. Poza tym Funeris ma dobre serce - raczej by go nie zostawił, czy by był zajęty czymś, czy nie.
Devristus Morii:
//Punkt dla Ciebie.
Skrzynie wyjęczał z bólem młody Tauren. Nie wiedziałeś, że zdaje sobie z sytuacji w jakiej się znalazł. Znajdując mikstury leczenia mogłeś przynajmniej uśmieżyć mu ból i zagoić lekkie rany. Jednakże z drugiej strony wiedziałeś, że nie możesz zostać z nim długo.
Funeris Venatio:
Szybko odnalazł skrzynię, która leżała obok złamanej osi wozu. Otworzył ją i zajrzał do środka.
Devristus Morii:
ÂŁącznie skrzyń było 6 i 10 worków z ziarnem, z których większość pękła. Podszedłeś do najbliższej skrzyni i to co w niej znalazłeś to tylko skóry zwierzęce, a więc nie było to czego szukałeś.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej