Tereny Valfden > Dział Wypraw
Pułapka na myszy
Nawaar:
- To, co robimy?. Przeciąć nie przetniemy, bo narobi to więcej szkód, więc proponuję wrócić i przekazać wieści w końcu to nie daleko.
Canis:
//Przeszliście może 2 metry do tych chaszczy, to nie jest nie wiadomo jak szeroka droga. droga ma szerokość 5 metrów, przez taki dystans to normalnie rozmawiając wszyscy wszystko słyszycie. Niekoniecznie widzicie.
Nawaar:
- Lucek, podejdź tutaj. Jeśli łaskawie możesz, albo się odsuń bo wyłapiesz w łeb czymś ostrym.
Canis:
//Nie mogłeś tego wiedzieć, bo nie potrafisz posługiwać się żadną bronią dystansową, kuszą także, wyłącznie Talia wie w co wycelowana jest kusza i po jakiej trajektorii poleci pocisk. <ignorant>
Lucjan Vilfild:
Lucjan zaczął się niecierpliwić i wyłonił się z krzaków obok Kharima. Trochę zdziwił się na widok kuszy wycelowanej w swoją pierś, bo pierwszy raz widział żeby ktoś zastawiał takie pułapki na zwierzęta. Szybko zszedł z trasy pocisku.
-Chcecie to przeciąć? Obawiam się, że coś ciężkiego spadnie wtedy na trakt. Salazarze, podejdź na chwilę!
Zawołał mając dziwne przeczucie, że to coś wisi akurat nad jaszczurem, który wysforował się trochę do przodu.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej