Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tyle fałszu, a prawdy nie widać.
Canis:
//Jest ciekawie, ale niedobrze. Następnym razem nie dam ci takich wypraw, wyślesz kogoś innego albo nie dostaniesz zabawek!
Kobieta zemdlała na wskutek uderzenia. Reszta funkcjonariuszy nie miała na twarzy już zdziwienia i zaskoczenia, cała formacja obecna w tym momencie pałała do ciebie niezrozumieniem i odrazą. Jeden z funkcjonariuszy wskazał ci palcem gdzie są drzwi, a za nim pozostali.
Hagmar:
Wyszedł bez słowa, z ignorancją i pogardą w oczach. Nie żałował, ulżyło mu choć doskonale wiedział że jest chujowym śledczym. Ruszył ponownie do detektywa.
//To po prostu handlarz informacjami ;p
Canis:
Dotarłeś do tego znajomego sobie detektywa. Otworzył ci drzwi, bądź stał gdzie zawsze.
Hagmar:
Był to domek w paskudnej okolicy doków. Wszedł do środka. Handlarz Cieni siedział w ciemnym kącie, normalny człowiek nigdy by go nie zobaczył. Aragorn jednak widział w ciemności. Ale teraz to mało ważne.
- Szukam czegoś o Lidze Cienia, lub kogoś kto coś wie. Podaj cenę.
Canis:
- O nie, tego brudu nie ruszę. Nie stać cie, bym oddał za to życie. Szukając takich informacji sam skazujesz się na pewną śmierć. Szukaj tam, gdzie znalazłeś głupców wypowiadających tę nazwę. "znajdziesz to tam, gdzie to wszystko się zaczęło" jak mówi stary "chromanin". - Odpowiedział na twoje pytanie, lecz zapłaty nie chciał, najwyraźniej nie było to warte żadnych pieniędzy.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej