Tereny Valfden > Dział Wypraw
Południowo-zachodnie ruiny Gildii II
Malavon:
-Niestety wydaje mi się, że nie. Trzeba będzie sobie poradzić z wiedzą jaką mamy. Ale to chyba nie droga będzie naszym głównym zmartwieniem. Malavon myślał o jakiś zwyczajnych powodach, dla których mogli nie otrzymać próbek, ale też o tych niespotykanych często.
Lucjan Vilfild:
-Zobaczymy. Przeważnie staram się nie wybiegać myślami tak daleko w przyszłość. ÂŻyję w przekonaniu, że najlepiej skupić się na tym, co teraz. Może i niektórym wydaje się to proste, ale zazwyczaj na metoda sprawdza się całkiem nieźle.
Devristus Morii:
Podrożowaliscie dalej. Byliscie jakieś 20 kilometrow od celu.
Lucjan Vilfild:
Cisza, która zapadła teraz nie była wcale niezręczna. Obaj jeźdźcy podróżowali w milczeniu, bo jakaś cześć ich podświadomości podpowiadała, że dystans, jaki dzielił ich od miasta był już stosunkowo niewielki. Obu trawiła ciekawość i obydwaj chcieli jak najszybciej dowiedzieć się, co stało się w Gerloth. Dlatego popędzili wierzchowce kierując się prosto do celu podróży.
Malavon:
-Wybrałeś już jakiś konkretny tok swojej nauki w Pakcie? Czy wciąż niezdecydowany na żadną ścieżkę? - zapytał ciekawy elf.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej