Tereny Valfden > Dział Wypraw
Północno-wschodnie ruiny gildii I
Rakbar Nasard:
- Tej kwestii obiektywnie ocenić nie możesz, żołnierzu, wszak wcale nas nie znasz. Tak jak wspomniałem wcześniej i co się obecnie potwierdza - to przekracza twe kompetencje. Nie trwoń więcej czasu - prowadź!, bo jeden nasz dzień cenniejszy, niż całe wasze życie.
Devristus Morii:
Wszkaże magu jesteś bardzo zadufany w sobie i patrzysz na innych z góry nie znając ich ani ich historii. Sądzę iż cierpisz na manię wyższości, co może być przyczyną tego, że nie widzisz tego w jakim położeniu się znalazłeś wchodząc do Tego miasta powiedział ochroniarz prowadząc Was do wielkiego salonu.
Rakbar Nasard:
- Właśnie waszą historię chciałbym poznać, ale skutecznie ją ukrywacie. Wy, jako straż i wy, jako mieszkańcy. Czy to nie zakrawa o obłudę?
Devristus Morii:
Mieszkańcy, jak i my strażnicy nie jesteśmy od tego aby przekazywać Ci wiedzę. Tutaj społeczeństwo podzielone jest na kasty, a każda z nich zajmuje się czymś innym. ÂŻegnam
Strażnik zostawił Was w salonie, gdy wszedł władca z 20 innymi strażnikami.
Dwaj magowie w Tarom? Od dawna Was tu już nie widać, więc Wasza obecność tutaj jest niemal okazają do świętowania. Jednakże pozostawiacie po sobie odór złego zachowania, gdyż nie na swoich ziemiach się rządzicie
Hagmar:
Grabisz sobie Rakbar, oj grabisz... Szedł za magiem. - To ziemie Króla Isentora nie twoje czy nasze. Co tu się kurwa mać wyprawia?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej