Tereny Valfden > Dział Wypraw

Północno-wschodnie ruiny gildii I

(1/27) > >>

Rakbar Nasard:
Nazwa wyprawy: Północno-wschodnie ruiny gildii I
Prowadzący wyprawę: Devristus
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: bycie członkiem Paktu
Uczestnicy: Rakbar Nasard


Rakbar usłyszawszy co ma zrobić, wstał z siedziska i wyszedł z sali ideologicznej. Opuścił teren mrocznego paktu i skierował się w miejsce, które podał mu Deveristus. Kierował się w stronę dawnej siedziby gildii magów, która według wcześniej zasłyszanych wskazówek, znajdowała się 200 km od wejścia do krasnoludziego miasta.

Devristus Morii:
Krajobrazy przed Tobą były bure i kuły w oczy. Wieczorem jesień była ochydna, brudna. Niektórzy twierdzili, że właśnie wieczornych porach pani Jesień stawała się królową brzydoty. Jednakże można było to przeżyć dopóki nie zacznie padać deszcz. Mag z Paktu, Rakbar wybrał sobie nienajlepszy wieczór do podróży, gdyż właśnie rozpoczął się deszcz. Lało niczym z cebra, a Ty nie masz dokąd uciec, bo jedziesz między polami, a do najbliższego lasu zostało Ci co najmniej 20 kilometrów.

Rakbar Nasard:
Z powodu pogarszającej się widoczności, Rakbar zaniepokoił się. To, co niewidoczne i nieznane budzi grozę w głowie maga, szczególnie takiego z bujną wyobraźnią. Dlatego swoje ciało oplótł psioniczną barierą, złożoną z czystej energii magicznej. Ten zabieg zawsze dawał mu poczucie bezpieczeństwa, dawało to parę sekund podczas ataku na ucieczkę. Chciał jednocześnie sprawdzić, jak psioniczna bariera zareaguje na padający deszcz...

Devristus Morii:
Oprócz tego, że docierałeś do lasu, zauważyłeś na wschodzie nadchodząca burzę. Nie był to dobry zwiastun kolejnych godzin podróży.

Rakbar Nasard:
Jako że nie znał on terenów na które zmierzał, gdyż nigdy tam nie był, postanowił przeczekać burzę. W tym celu rozglądał się na boki, czy w okolicy nie ma jakiegoś zajazdu, karczmy, czegokolwiek, by zatrzymać się na chwilę. Wypatrywał oznak życia, ruchu wśród drzew, dymu na niebie...

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej