Tereny Valfden > Dział Wypraw
Próba cienia Salazara
Isentor:
Wrota skrywały kryptę, było to pomieszczenie o wymiarach prostokąta, wysokie na 2 metry. Wzdłuż głównego korytarza ułożone były cztery sarkofagi. Salazar wchodząc do pomieszczenia poczuł lekki chłód i odór zgnilizny.
Canis:
Salazar niemal był pewny co spotka. odpiął runę ognia od paska, jej zabezpieczenie, a zarazem sięgnął po srebrną szabelkę. Nadal miał pochodnię w jednej ręce. Dzierżąc pochodnię i srebrną szablę ostrożnie szedł do środka w kierunku sarkofagów.
Isentor:
Salazar zauważył jak zjawa przemyka tuż przed nim po czym znika w obłoku mgły.
Zjawa x1
Canis:
Salazar odłożył srebrną szablę i sięgnął po tę z żelaza. Cholera... mamy problem... mogę dezintegrować jego formę awatara żelazem... lecz nie pozbędę się jej stąd... chyba, że rozwiążę jej problem, przez który nie może opuścić świata śmiertelnych. Dzierżąc szablę w jednej ręce, a w drugiej pochodnię ruszył za zjawą, będąc gotowy do obrony i ataku, gdy się wyłoni z "Niewidzialności".
- Istoto... Kim jesteś... jaki masz problem, przez który nie możesz zaznać spokoju? - Zapytał licząc na odpowiedź, a przynajmniej wyłonienie się.
Isentor:
Zjawa pojawiła się niecałe pół metra przed Salazarem uniosła ręce ku górze biorąc zamach do ataku ostrymi szponami.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej