Tereny Valfden > Dział Wypraw

ÂŚledztwo - Poszukiwania czarnego klifu

<< < (2/19) > >>

Canis:
Jak zwykle o takiej porze w karczmie przesiadywało wiele osobistości, różnego pokroju począwszy od bogatych szlachciców, mieszczan, a nawet najbiedniejsze obszczymurki.

Nawaar:
Cholera,przekrój osób od a do z. Pomyślał krótko. Dopił piwko i poszedł zamówić kolejne, liczył na to że przechadzając się pomiędzy stolikami, coś usłyszy nawet część informacji były cenne. W końcu niektórzy z nich musieli o ,czymś rozmawiać a w takim miejscu gdzie pełno osób siedzi i hałas jaki panował, można gadać o wszystkim nawet o czarnym klifie.

Canis:
usłyszałeś wiele szeptów na twój temat pojawiły się takie teksty jak:
- Patrz zakonnik! Sami pijacy tam są!
- Ale się ubrał... Wielki zakonnik a chodzi w nędznych szmatach!

dotarłeś do kontuaru i zamówiłeś sobie jak to ująłeś kolejne piwo. karczmarz kiwnął głową z odmownym gestem.

- Nie jesteś ponad prawem, za zamówiony towar się płaci, skoro chcesz kolejne piwo, zapłać za pierwsze!

Powiedział patrząc na ciebie z pogardą dla autorytetu twojej organizacji.

Nawaar:
Ech ludzie, są jednak podli. - Ile się należy, za to piwo?.

Canis:
- Dwie grzywny od jednego browaru.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej