Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tajemnica Bobra - Polowanie
Mohamed Khaled:
Fru! Bełt poleciał z kuszy. Wbił się w ziemię, niedaleko głowy (Leży jeszcze?). To był strzał ostrzegawczy, następnego nie chybię... - spojrzałem wymownie na orka. Pokonałbym go, ale wolałem nie wtaczać się w walkę. Ruszyłem ku bramie, by potem udać się ku Marcham.
Hagmar:
- Ty chuju! Zabić ich! Zajebcie te kurwy! Wydarł się po orczemu. W waszą stronę biegła straż. Dużo straży.
15x Straż http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Nordzki_wojownik
3x Ołkofie http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Berserker_Angelosa
4x Czarna Gwardia http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Czarna_Gwardia#KORPUS_.5B3.5D
Mohamed Khaled:
Ostrzegałem. - zeskoczyłem z konia, i wysunąłem katanę. Zalśniła w zachodzącym słońcu. Wierzcie, Tacticus was zabije za zabicie jego bratanka (?), a Renfri... Renfri dołączy się do niego... - o ile będziecie jeszcze żyć... - rzekłem, i uśmiechnąłem się szaleńczo. Mogul, wal wszystkim co masz! - Krzyknąłem do orka, i zająłem pozycję bojową.
Hagmar:
//Straż was otoczyła.
Mogul:
- Pojebało cię do końca czarnuchu. Załatwmy to inaczej. Gadał, gdy ci otoczyli ich. Wjebie murzynowi później za wtrącanie się w nie swoje sprawy, a teraz my załatwmy to we dwoje. Wskazał tutaj na orka.
- Bin mog g'thazag cha! Orkowe słowa oznaczające jedno. Pojedynek na śmierć i życie w obronie swego honoru. Mogul znał swą rasę i wiedział, że każdy był wychowywany tak, że odmówić przystąpienia do pojedynku to oznaka słabości. - Jeśli umrę, zrobicie z tym zasrańcem co chcecie. Wskazał tutaj na Mohameda - Jednak jeśli wygram, zostawicie nas w spokoju. Lok'tar ogar Wojowniku! Poklepał się dumnie po piersi. Był przygotowany na wszystko ze strony reszty straży, tak na wszelki wypadek.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej