Tereny Valfden > Dział Wypraw

Tajemnica Bobra - Polowanie

<< < (22/29) > >>

Kenshin:
Kenshin oglądał poczynania czarnego człowieka, ale ork nie chciał być bierny i ponownie przystąpił do ataku z mieczem w dłoni ruszył, na kolejnego z bobrów. Boberek niestety, był gotów na atak i zablokował proste pchnięcie w brzuch mieczem. Kenshin wiedział, że nie będzie łatwo ale się nie poddawał. Ponownie uderzył w tors bandziora, ten ponownie go zablokował. Ork odskoczył do tyłu, pomachał mu ręką żeby nabrał zapału i zaatakował. Człowiek na gest Kenshiego wpadł w szał zaczął machać mieczem na lewo i prawo, teraz to ork blokował ataki z dobrą skutecznością, w końcu bóbr z zamiarem rozłupania czaszki Himurze uniósł miecz i skierował go w stronę czaszki. Ork skutecznie zablokował ten atak, w trakcie jak miecze były w górze ork kopnął go w brzuch obalając go. W chwili upadku broń wyleciała mu z dłoni. Kenshin doskoczył do niego, bandyta nie zdążył chwycić swoich sztyletów, kiedy Kenshin przeciął mu gardło. Następny z bandytów zmarł.

14/20

Mohamed Khaled:
Wychyliłem się, i strzeliłem. Bełt pomknął przez salę, uderzając w łeb. Comandos odleciał w tył, wykrwawiając się w ułamkach sekund. Szybko odłożyłem kuszę, i ruszyłem. Nadbiegając do Bobra, przewróciłem go, i dobiłem z Ukryt. Ostrza, wbijając je w szyje. Następną akcją, która w sumie uratowała mi życie, było zrobienie uniku i wyciągnięcie Ciernia. Szybko zablokowałem cięcia lecące w moją stronę. Chwyciłem mocniej katanę. Zalśniła od latarni (?), w chwili gdy leciała ku łbie. Zostałem zablokowany, dwóch mnie atakowało. Bum! Zablokowałem cios, skontrowałem, wyginając rękę jednego, blokując ciałem przeciwnika cios jego kolegi. Gdy moja tarcza padła bezwładnie, szybki piruet w bok, i cięcie ukosem po plecach - a potem podkos i miecz w ciało. Przybiłem wroga do ziemi, umarł po chwili. Szybko doskoczyłem do osłony, i zacząłem ładować kuszę...

10/20

Hagmar:
//Padło 5 naszych. Nad wami biegnie galeria z której ktoś sie wam przygląda.

Kenshin:
Khenshin spojrzał odruchowo w górę, ujrzał tam postać bacznie ich obserwujących. - Widzisz go Mohamedzie!. Krzyknął ork, do czarnego i dodał. - Obserwuje nas już od dłuższego czasu, być może to ich szef, którego miałeś zabić. Drugą, część wypowiedzi powiedział ciszej. Kiedy skończył, gadać rozejrzał się, po placu boju kilku członków naszej brygady padło, więc ork wpadł w szał i zaczął siekać. Jeden z boberków doskoczył, do czarnego orka z mieczem Kenshiemu nie chciało się, bawić zablokował atak w głowę swoją klingą lewą dłonią uderzył w twarz bandytę, cios go cofnął na parę kroków, a ork pchnął mieczem w brzuch, który wyszedł na wylot człowiek zmarł. Himura wyciągnął miecz i zaczął cofać się, do tyłu.


9/20

Mogul:
Blok wardyną, cięcie bułatem by zwiększyć odległość, wykonanie półobrotu, dzięki któremu ork dosięgnął trójkę bandytów za jednym potężnym przeciągnięciem broni z dwoma ostrzami.

6/20

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej