Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tajemnica Bobra - Polowanie
Mohamed Khaled:
Nie widzę kto to, lecz sądzę że masz rację... - rzekłem blokując cios ciernien. Szybki cios od góry, potem dół, a na koniec dekapitajca rozcięciem brzucha. Szybko dopadłem następnego, zabijając go ścięciem łba - którego ciężko było dorwać. Szybko doskoczyłem także do trzeciego, i jebłem go w brzuch z UK. Na sam koniec, wyciągnąłem kuszę i strzeliłem w łeb jakiemuś człowiekowi.
2/20
Kenshin:
Na placu boju zostało, tylko dwóch przeciwników, więc Kenshin postanowił pozbyć się jednego z nich dokładnie najbliższego. Wbiegł prosto, na przeciwnika z wyciągniętym mieczem z zamiarem pchnięcia, go w brzuch bandyta zablokował atak i dobył jednego, ze sztyletów. Postanowił ciąć wzdłuż szyi orka, ale ten odskoczył do tyłu, a sztylet przeciął powietrze. Himura podbiegł jak najszybciej i wyrazistym zamachem, z lewej strony do prawej rozciął mu tętnicę krew bluzgnęła w stronę czarnego a bóbr padł.
1/20
// Nie idzie mi pisanie dziś ;[
Mohamed Khaled:
Szybko dobiegłem do ostatniego. Będąc metr przed nią, skoczyłem przewracając go i zabijając z UK niczym pewien zabójca z pewnej księgi o włoskim zabójcy. To co teraz? - zapytałem ocierając ostrze o siebie, i rozglądając się, czy aby wszyscy nie żyją. Naładowałem kuszę, coby mieć już ją w pogotowiu.
Kenshin:
- Proponuję przeszukać pomieszczenie, a potem zabrać się za ich szefa, albo na odwrót jak uważacie?. Ork, zaczął przeszukiwać pomieszczenie, być może coś znajdzie.
Mohamed Khaled:
Właśnie! - Pacnąłem się w czoło. Wskoczyłem szybko do budynku, i zabrałem wszystkie dokumenty które tam znalazłem. Było to jednym z zadań od Renfri, toteż wszytko ładnie zabezpieczyłem i schowałem do torby.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej