Tereny Valfden > Dział Wypraw

Czarna Polewka

<< < (5/13) > >>

Rikka Malkain:
Przewróciłem się, gdy próbowałem ominąć tego niedźwiedzia. O tamtego!-Odruchowo odwróciłeś się do tyłu, by spojrzeć we wskazanym kierunku. Nie zobaczyłeś tam niczego, prócz czwórki bandytów. Niziołek tymczasem z właściwą sobie zwinnością zerwał się na równe nogi i dał susa w przydrożne zarośla znikając z oczu dwójki zabójców. Jeden z bandytów celował z kuszy, zerkając to na Rikke, to na Mohameda. Pozostała trójka stała obok niego z wyciągniętymi mieczami.
Mówiłem, że zasadzka się uda!
Kogo my tu mamy?
Czarnuch i jakaś elfica.
Jak elfica?! Na uszy patrz! Widać, że jakiś kundel.
No i co? Normalne ma uszy!
No właśnie.
Zamknąć mordy i brać ich!

//

http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ochroniarz Ochroniarz x1
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Bandyta Bandyta x3

Mohamed Khaled:
Kundel? O wy kurwie syny... - powiedziałem chowając się za wóz, i wyciągając kuszę. Była naładowana, bo zrobiłem to nie dawno. Wychyliłem się, wymierzyłem i puf! Sekunda, gdy bełt poleciał ku snajperowi. Chociaż odległość była nie duża, siła wyrzutu zrobiła swoje. Bełt wbił się karczycho, i jeden z czwórki padł. Teraz, kiedy leżał, schowałem kuszę i wyciągnąłem katanę. Wyszedłem.... No.. To który następny?

Ochroniarz - kaput
3/3 Bandyta

Rikka Malkain:
Gdy Mohamed skakał za wóz, bandyta z kuszą wystrzelił. Bełt ranił maurena w ramię, jednak rana nie przeszkodziła mu w zrewanżowaniu się strzałem w kark oprycha. Pozostała trójka rzuciła się na dziewczynę. Kopnęła najbliższego w brzuch, gdy wznosił miecz do ataku. Dwaj następni zderzyli się z jego plecami, ale oczywiście szybko wyminęli kompana, którego kopniak pozbawił oddechu. Ta sekunda wystarczyła jednak dhampirzycy by skoczyć za wóz i dobyć miecza, stając obok towarzysza. Bandyci od razu ustawili się naprzeciwko nich.

//Twoja rana nie jest poważna, bełt tylko drasnął cię w lewe ramie. Mimo to przyda się jakaś drobna miksturka, medyk, albo wampirza krew.  :)

Mohamed Khaled:
Ruszyło dwóch, trzeci się dusił nadal. Katanę przygotowałem do walki, i gdy pierwszy mnie zaatakował, ciąłem. Katana uderzyła o ciało, robiąc na niej kreche. Bandyta zakwiczał. Ciął ku głowie, ale zrobiłem unik. Zamachnąłem się, wybijając miecz z ręki. Teraz on zaczął zagrywkę...Chciał mi wyrwać broń, ale jednego trzeba się nauczyć... Komuś bez broni to można gówno zrobić. Chwyciłem mocniej ostrze, i kilkoma zwinnymi ruchami zabiłem go..
Leciał już kolejny...

Rikka Malkain:
Zostało zatem dwóch. Podczas gdy jeden z nich próbował pchnąć maurena, drugi ciął jakby chciał odciąć Rikki głowę. Dziewczyna schyliła się i dźgnęła go swoim Krwawym mniej więcej w środek klatki piersiowej. Wbiła miecz aż do połowy ostrza, po czym nogą zsunęła nabitego bandytę z ostrza. Ciało upadło na ziemię, ale Mohamed wciąż walczył z ostatnim... 

1/3 Bandyta

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej