Tereny Valfden > Dział Wypraw

Skaliste wybrzeże - czyli jak fale buntowników rozpierdalają się o mury Ekkerund

<< < (71/74) > >>

Nocturn:
//Raczej nie. Przyjmijmy, że po prostu została ogłuszona.

Isentor:
//Mnie bardziej interesuje jak radza sobie osoby, ktore podbiegaja z mieczem do wiwerny i chlastaja ja po brzuchu ostrzem.

Mogul:
//: dalej chodzi o mnie Isu?

Isentor:
//O tych po Tobie.

Hagmar:
//A kto tak robi?  :o
//Isu, jak mnie nie ma a widzisz coś zuego to wiesz...
//Dobra, popełniacie już błędy więc tak...  ;p

Ogłuszoną i ranną bestię w końcu dobił Aragorn.
- Upiltu! Upiltu! Użył dwa razy jedno z jego ulubionych zaklęć. Mroczna energia rozerwała karczycho wiwerny. Wszędzie były ciała poległych, ranni jęczący bólu. Aragorn podziwiał pobojowisko z uśmiechem na mordzie. Wzniósł tryumfalnie miecz ku górze i krzyknął.
- Waaagh! W języku orków miało to kilka znaczeń, mogło oznaczać zwycięstwo lub rozkaz szturmu. Król krasnoludów stanął obok dracona klepiąc go po plecach.
- Piękna bitwa. Pora uprzątnąć poległych i zająć się rannymi.
- Ja wracam do Efehidonu, mam trofeum do zawiezienia.
- Pojadę i ja z częścią wojska. Chcę porozmawiać z Isentorem. Zbierzczie się tutaj wszyscy!

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej