Tereny Valfden > Dział Wypraw

Za ciosem [polowanie]

<< < (5/13) > >>

Gordian Morii:
- Prowadź Drago. - powiedziałem tylko do wampira, bo gdybym miał czekać na odpowiedź zapytanego wcześniej wampira moglibyśmy doczekać świtu, a wtedy wampiry są średnio przydatne.

//: Panowie, lecimy. Tamto zadanie tak ładnie poleciało. A tu co?

Dragosani:
//Ja... eee... klawiatura mi się popsuła!
Drago bez słowa ruszył przed siebie, prowadząc grupę. Sam zaś kierował się węchem. Taki wampir tropiący. W sumie uznał, że warto te wilki znaleźć. Zawsze to jakiś zarobek, no i nieco krwi.

Melkior Tacticus:
Melkior ruszył ostrożnie za grupą.

//Jutro popołudnie/wieczór będę

Gordian Morii:
//: Dobra, lecimy. Dzisiaj mamy to skończyć, bo jak nie to nie będzie cukierków

Wiedziony intensywnym zapachem zwierząt wampir jak po sznurku przedzierał się przed zarośla porastające skraj wycinki, którą zostawili obecnie za plecami.
Teren zaczął się nieco obniżać i po kilkudziesięciu metrach myśliwi schodzili już z górki. Niezbyt stromej, to fakt ale górka była dosyć długa, a na jej końcu znajdował się ziejący czernią otwór, z którego unosił się już wyczuwalny dla wszystkich smród wilczej watahy.
Dragosani spostrzegł jeszcze kilka wilków zajętych rozszarpywaniem kawała mięsa odrobinę dalej od otworu. Sprzyjał nam wiatr, więc zwierzęta nas jeszcze nie wyczuły, ale dla mnie sytuacja nie wyglądała zbyt kolorowo, bo nie widziałem nic prócz konturów.

//: Wilków jest 4 na zewnątrz i kilka wewnątrz jamy.
//: Odległość to 150 metrów od jamy i 190m od najbliższego wilka.
//: Jesteśmy na górce, a zwierzęta są niżej.
//: Wiatr nam sprzyja, bo wieje od zwierząt w naszą stronę, więc te nas jeszcze nie wyczuły.
//: Jest noc, więc każdy kto nie jest wampirem  ma - 1 do finiszera.
//: Statystyki wilka macie kilka postów wyżej.

Dragosani:
Wampir przez chwile obserwował jamę, oraz jej otoczenie, planując jak i skąd zacząć strzelać. Zaczął przekradać się przez gęstwinę, starając się nie narobić zbyt wiele hałasu. Wychodziło średnio, ale co tam. Gdy uznał, ze odległość jest odpowiednia, wdrapał się na najbliższe drzewo. Z jego gałęzi ostrzał powinien być łatwiejszy. No i minimalizowało to szanse na pogryzienie przez wilka. ÂŚciągnął z pleców łuk i przyszykował strzałę. Wycelował i strzelił. Za cel brał zwierzę, które żarło jakieś ścierwo, przed jamą. Strzałą pomknęła i trafiła wilka w kark.
3 żywe wilki przed jamą
? żywych wilków w jamie

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej