Tereny Valfden > Dział Wypraw

Za ciosem [polowanie]

(1/13) > >>

Gordian Morii:
Nazwa wyprawy: Za ciosem
Prowadzący wyprawę: Gordian
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: przynależność do ÂŁowczych Królewskich
Uczestnicy: Gordian, Dragosani, Arcus, Melkior

Wyszedłem ze swojej chaty, po całodniowym odsypianiu wczorajszego wypadu, w czasie którego odciążyliśmy las od kilku kłusowników. W drodze do stajni zabrałem wiadro z wodą by napoić konia jeszcze przed nocnym wypadem do lasu a potem miałem jeszcze odwiedzić Orlana. Tak dla zabrania wyposażenia.

Dragosani:
W drodze do stajni Gordiana napotkał Drago, który właśnie go szukał.
- To jak z tymi kłusownikami? - zapytał, również skręcając do stajni. aby móc pogadać przez chwilę z człowiekiem.

Gordian Morii:
- Cześć. - odpowiedziałem.
- Hmmm sprawa jest dosyć prosta. - zacząłem - Sam wiesz najlepiej, że namnożyło się tego cholerstwa w lasach dosyć sporo i jakoś tak nikt nie kwapił się, by owy problem rozwiązać. Niestety, albo i stety trafiło mi się raz wypaść z siodła przez tych kochasiów i teraz zyskali oni sobie jednego fana, który z całego serca próbuje każdego z nich poznać trochę bliżej.
Ledwo wczoraj rozpracowaliśmy jedną grupkę, a dzisiaj już wyruszamy poszukać kolejnej, bo prawdopodobnie wiem gdzie będą się kręcić. - to powiedziawszy pokazałem wampirowi mapkę z narysowanym szkicem.
- Poczekamy, aż się całkiem ściemni, żeby wyeliminować ewentualne niewygody związane z podróżą a nim słońce wstanie na dobre mam zamiar powrócić do Ostoi.

Dragosani:
Wampir zerknął na podaną mapkę. I nawet był na tyle łaskaw, aby nie ocenić jej pod względem wykonania. Po prostu spojrzał, abt skojarzyć miejsce gdzie mogą przebywać kłusownicy. Oddał po tym mapkę człowiekowi.
- Poradzisz sobie z nocną akcją? - zapytał, chociaż jego samego akurat ta pora doby cieszyła. Nie miał jeszcze okazji, aby wypróbować pewnych nowych umiejętności (przynajmniej dla obecnego wcielenia) w warunkach bardziej bojowych. A, i należało też wspomnieć, iż nie kwestionował tego, że człowiek da sobie radę. Po prostu pytał od strony czysto praktycznej.

Gordian Morii:
-Oczywiście, że tak. - odparłem -Chociaż patrząc na mapkę i teren w jakim znajduje się to obozowisko, to wcale nie zdziwiłbym się gdy sam atak przeprowadzimy tuż przed świtem. A co do nocnych manewrów to od czego ma się wampira w zespole. Prawda? - dodałem
- Chyba nikt więcej nie przyjdzie. Zbieraj się i jedziemy, szkoda tracić nocy.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej