Tereny Valfden > Dział Wypraw
Za ciosem [polowanie]
Melkior Tacticus:
Prawda. Elf tylko skinął Gordianowi i ruszył skrajem wycinki tak jak polecił Gordian.
Gordian Morii:
I tak sobie szliśmy bez żadnych przeszkód ani niespodzianek, co samo w sobie było niespodzianką, gdyż zazwyczaj coś się dzieje w takich momentach. Wyczulone zmysły Dragosaniego poinformowały wampirzy nos, że gdzieś niedaleko znajduje się jama, a w jamie czuć było zapach wilków, kilkunastu wilków jeśli chodzi o ścisłość.
Oczywiście Arcus też coś wyczuwał, ale trochę gorzej, bo wampirem był wszak od niedawna i do końca nie ogarniał jeszcze tych wyczulonych zmysłów.
//: Jest noc, jesteśmy w lesie.
//: Dragosani wyczuł zapach wilków znajdujących się nieopodal.
//: Wilki prawdopodobnie śpią, gdyż żaden nie wyczuł myśliwych przechodzących gdzieś tam obok.
Dragosani:
Dragosani najpierw jechał sobie w milczeniu, ignorując rozmowę elfa i człowieka. Później, gdy zostawili konie, ruszył wraz z nimi(oraz młodym wampirzątkiem) skrajem wycinki, delektując się wspaniałością otaczających go mroków nocy. Czuł się wyjątkowo dobrze. I tak sobie szli we względnej ciszy. Wampir zastanawiał się przez jakiś czas, czy nie wspomóc aby "dziennych" towarzyszy i stworzyć światło za pomocą magii, ale ostatecznie uznał, ze i tak dobrze sobie radzą. Wszak żaden z nich nie wywalił się na jakiś korzeń, który wydłubałby u oko. Po pewnym czasie do nosa wampira doleciała znajoma woń. Jakby mokrego psa. Nocny łowca zatrzymał się, co mogło wzbudzić zdziwienie towarzyszy. Przymknął oczy, aby lepiej wczuć się w zapach.
- Wilki - wyjaśnił szeptem. - Kilkanaście sztuk. Muszą siedzieć w jakiejś jamie, bo zapach jest nieco stłumiony - dodał, po czym zerknął na Arcusa. - Czujesz? - zapytał, chcąc dowiedzieć się, jako bardziej doświadczony wampir, czy młodzik sobie radzi z nowymi zdolnościami.
Gordian Morii:
- Korzystamy z okazji czy dajemy spokój i idziemy dalej? - zapytałem równie cicho towarzyszących mi adeptów sztuki myśliwskiej.
Hagmar:
- Ja tam bym skorzystał z okazji.
//Kurwa... pierwszy raz mi sie jebło...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej