Tereny Valfden > Dział Wypraw
Meandry mej pamięci - I
Malavon:
-Wybacz, przejęzyczyłem się. Tam na ladzie stoi dziwna figurka. Wywołuje we mnie jakieś niepokojące odczucia. A u ciebie nie?
Izabell Ravlet:
Mauren odwrócił się w kierunku lady.
- Ja nic tam nie widzę. Jesteś pewny? - pytał. Poczułeś, że rzeczywistość drgnęła, ale zauważyłeś to chyba tylko ty. Może to ostrzeżenie?
Malavon:
-Najwidoczniej jestem nieco przemęczony i mam jakieś zwidy. Nie spałem najlepiej.
Izabell Ravlet:
- No dobraaa. Co teraz planujesz? Zostaniesz tu, w Isghar? Mogę zaproponować ci jeden z pokoi w moim domu, przynajmniej tymczasowo. Załatwię ci też jakąś robotę. Może jednak planujesz kolejne podróże? Jesteś młody, a otwarty świat przed tobą czeka...
Malavon:
-Myślałem, żeby trochę zobaczyć. Tylko nie wiem od czego by zacząć. No i problem leżał by też w środkach na te podróże. Co jak co, ale za darmo nikt nie wyrusza w świat. Przydałaby się w takim razie praca, o której mówisz. O ile by ci to nie sprawiło problemów.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej