Tereny Valfden > Dział Wypraw
Meandry mej pamięci - I
Izabell Ravlet:
- Wyglądasz zupełnie jak on. W sumie nie musiałbym pytać, bo widać, że płynie w tobie ta sama krew, co w nim. Pamiętam tamtą noc, dwadzieścia lat temu. Nie mogłem zasnąć, bo czułem, że coś z nim nie tak. Wtedy właśnie zmarł? - zapytał się ciebie.
Malavon:
-Niestety ja sam go nie pamiętam aż tak dobrze. Byłem za młody, żeby to poczuć. Ale zdumiewające, że ty z dala byłeś w stanie wyczuć taką zmianę. Jednak rodzina jest ważną cząstką w życiu naszej cywilizacji. Zawsze powinniśmy mieć kogoś bliskiego obok.
Izabell Ravlet:
- Byliśmy najlepszymi przyjaciółmi. Ciężko zniosłem rozłąkę. Nie mogłem jednak konkurować z jego miłością do twojej matki i chęcią zapewnienia wam bezpieczeństwa. Jak widać, nie udało mu się. Bardzo mi szkoda. Powiedz, że przynajmniej twoje życie było spokojne, bezpieczne
Malavon:
-Częściowo było. Aż do pewnej chwili. Ale to u każdego następuje ten gorszy moment. - odparł. -Wybacz, ale czy mógłbyś mi wyjaśnić co ma może nasza rozmowa do tej figurki?
Izabell Ravlet:
Siedzieliście przy jednym ze stolików. Figurka stała na ladzie, kilka metrów od was.
- Co? Jaka figurka?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej