Tereny Valfden > Dział Wypraw
Meandry mej pamięci - V
Izabell Ravlet:
Nic się nie stało. Kula jest twarda, gładka, chłodna. Jesteś w stanie ją dotknąć, trzymać, rzucić, kopnąć.
Hagmar:
A może.. Dracon rzucił kulę w barierę.
Izabell Ravlet:
Kula znikła, bariera jest lekko pęknięta. Zza niej wyleciały dwa gargule demony.
2x Garguli demon
Hagmar:
- Pobawiłbym się z wami ale mi śpieszno uratować kumpla. Heshar! Złożył ręce do zaklęcia i krzyknął. Z jego dłoni wyleciał 5 metrowy słup ognia którym kierował jak miotaczem ognia. Pierwszego demona spalił na węgiel gdy ten na niego szarżował, drugi miał pecha bo został poważnie poparzony zawadzając o płomień. Spadł na posadzkę ledwo żywy i charczący krwą. Dracon podszedł bliżej i szybkim ruchem dobytego miecza rozrąbał łeb demona. Ok, co teraz?
Izabell Ravlet:
Między tobą, a barierą pojawiły się pozostałe dwie kule. Do ciebie należy decyzja, czy użyjesz obu jednocześnie. Przemyśl dobrze.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej