Tereny Valfden > Dział Wypraw

Meandry mej pamięci - V

<< < (14/16) > >>

Izabell Ravlet:
Nic się nie stało. Kula jest twarda, gładka, chłodna. Jesteś w stanie ją dotknąć, trzymać, rzucić, kopnąć.

Hagmar:
A może.. Dracon rzucił kulę w barierę.

Izabell Ravlet:
Kula znikła, bariera jest lekko pęknięta. Zza niej wyleciały dwa gargule demony.



2x Garguli demon

Hagmar:
- Pobawiłbym się z wami ale mi śpieszno uratować kumpla. Heshar! Złożył ręce do zaklęcia i krzyknął. Z jego dłoni wyleciał 5 metrowy słup ognia którym kierował jak miotaczem ognia. Pierwszego demona spalił na węgiel gdy ten na niego szarżował, drugi miał pecha bo został poważnie poparzony zawadzając o płomień. Spadł na posadzkę ledwo żywy i  charczący krwą. Dracon podszedł bliżej i szybkim ruchem dobytego miecza rozrąbał łeb demona. Ok, co teraz?


Izabell Ravlet:
Między tobą, a barierą pojawiły się pozostałe dwie kule. Do ciebie należy decyzja, czy użyjesz obu jednocześnie. Przemyśl dobrze.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej