Tereny Valfden > Dział Wypraw
Meandry mej pamięci - V
Hagmar:
- Oczywiście. Zrobię to od ręki. Powiedział wstając z łóżka i ruszył do wyjścia. - Wskaż tylko kierunek.
Izabell Ravlet:
- Gdzieś na północy, to jest od drzwi w prawo - powiedziała, a na jej ustach widniał uśmiech.
Hagmar:
Dracon widziany jako mauron odwzajemnił uśmiech. Wyszedł z chatki i ruszył we wskazanym kierunku. Węszył za wilkami. A co, ma się te wyczulone zmysły.
Izabell Ravlet:
//Mauron? xD
Wyczułeś wilczy zapach. Ale ani widu ani słychu żadnego zwierzęcia. W pewnym momencie znalazłeś... wilczy łeb. Odcięty czymś ostrym, zapewne mieczem. Krew już przyschła, lecz niezupełnie. Czyżby ktoś cię ubiegł?
Hagmar:
//Mauren miało być.
- A to ciekawe... w miarę świeże... Dracon zaczął sprawdzać okolice.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej