Tereny Valfden > Dział Wypraw
Meandry mej pamięci - V
Izabell Ravlet:
- W mojej chatce, a gdzie mógłbyś być? - odrzekła, śmiejąc się cicho. - Zwą mnie wiedźmą z lasu, ale nie przejmuj się tym. Jestem tylko pustelniczką i zielarką. Znalazłam cię nieprzytomnego nieopodal jakieś półtora doby temu. Coś ci się stało?
Hagmar:
- Najwyraźniej, nie pamiętam.
Izabell Ravlet:
- Biedaczysko. Zaoferowałam ci pomoc, mogę liczyć na to, że się odwdzięczysz? Radzisz sobie z mieczem?
Hagmar:
- Dziękuję. A radzę, i to całkiem nieźle.
Izabell Ravlet:
- Mieszkam tu sama i stara już jestem. Pojawiła się w okolicy nieduża wataha wilków, jakieś sześć sztuk. Możesz się nimi zająć? - zapytała z nadzieją w głosie.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej