Tereny Valfden > Dział Wypraw

Meandry mej pamięci - V

<< < (6/16) > >>

Izabell Ravlet:
Figurka przedstawiała jakąś kreaturę, chyba demona. Emanowała mroczną energią. Twój rozsądek apelował, by nie dotykać jej. Zdawała się także jakby wzywać ciebie. Nalegać, byś dotknął. Tobie pozostaje zdecydować, czy dasz jej zawładnąć nad sobą.

Hagmar:
A gdyby tak... To mógł być demon, egzorcyzm jeszcze nikomu nie zaszkodził.
Exorcizo te, creatura aqua, in nomine creatrix omnipotentis, et in nomine Zewola. Filii ejus domini nostri, et in virtute spiritus. Ut fias aqua exorcizata ad effugandam omnem potestatem inimici, et ipsum inimicum eradicare et explantare valeas cum angelis suis apostaticis, per virtutem ejusdem domini nostri Rasher. Qui venturus est judicare vivos et mortuos et saculum per ignem!

Izabell Ravlet:
Nic się nie stało, figurka nawet nie drgnęła. Kątem oka dostrzegłeś błysk między drzewami.

Hagmar:
Hmmm Zaciekawiony poszedł w stronę błysku.

Izabell Ravlet:
Jasny płomyczek kręcił się po okolicy. Klucząc, powoli poruszał się w kierunku, w którym go dostrzegłeś.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej